Reklama

Koniec tanich zakupów na Temu i Shein? UE wprowadza cła na paczki z Chin, Pekin zapowiada odwet

Unia Europejska zaostrza kurs wobec Pekinu, szykując nowe narzędzia ochrony rynku. Już od 1 lipca wejdzie w życie cło na małe przesyłki spoza UE, co może uderzyć w platformy takie jak Temu czy AliExpress. Chiny ostro reagują na plany Brukseli i zapowiadają "zdecydowane środki odwetowe".

Wojna handlowa na linii Bruksela-Pekin? UE blokuje chiński import

W relacjach handlowych między Unią Europejską a Chinami narasta napięcie. W Brukseli trwają dyskusje nad rozwiązaniami, które mają ograniczyć skutki rosnącego napływu chińskich towarów na europejski rynek.

Temat był jednym z głównych punktów piątkowego spotkania wysokich rangą przedstawicieli UE. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim skutków chińskiej nadprodukcji oraz rosnącego importu takich produktów jak samochody, panele fotowoltaiczne czy odzież.

Komisja Europejska oceniła po spotkaniu, że obecny model relacji handlowych i inwestycyjnych między obiema stronami nie może być utrzymywany w obecnej formie. W ocenie Brukseli potrzebna będzie bardziej zdecydowana i spójna reakcja.

Reklama

Ostra reakcja Pekinu. Chiny zapowiadają „zdecydowany odwet”

Na sygnały płynące z Europy szybko zareagował Pekin. Chińskie ministerstwo handlu zapowiedziało, że jeśli Unia Europejska zdecyduje się na jednostronne ograniczenia lub nowe instrumenty handlowe wymierzone w chińskie towary, Chiny podejmą działania odwetowe.

Jednocześnie władze w Pekinie podkreśliły, że nadal istnieje przestrzeń do dialogu. Obie strony rozważają stworzenie mechanizmu konsultacyjnego dotyczącego handlu i inwestycji.

360 mld euro na minusie. UE wskazuje problem w handlu z Chinami

Jednym z argumentów podnoszonych przez unijnych decydentów jest rosnąca nierównowaga w wymianie handlowej.

Reklama

Według przywoływanych danych deficyt UE w handlu towarami z Chinami zwiększył się z 312 mld euro w 2024 r. do 360 mld euro w 2025 r. Tempo wzrostu utrzymało się także w pierwszych miesiącach 2026 r.

Cła na paczki z Chin. Ile dopłacimy do zakupów od 1 lipca?

Równolegle Unia wdraża już konkretne rozwiązania dotyczące importu zakupów internetowych. Od 1 lipca przesyłki z krajów spoza Wspólnoty o wartości do 150 euro zostaną objęte tymczasową opłatą celną wynoszącą 3 euro.

Nowe zasady obejmą towary kupowane na odległość i zakończą funkcjonujące dotąd zwolnienie dla niewielkich przesyłek.

Reklama

Opłata będzie naliczana już na etapie zakupu produktu i ma obowiązywać do 1 lipca 2028 r.

W praktyce wysokość należności będzie zależała od liczby pozycji ujętych w zgłoszeniu celnym. Jeśli kilka produktów znajdzie się w jednym zgłoszeniu, importer zapłaci 3 euro. W przypadku rozdzielenia towarów na kilka zgłoszeń opłata zostanie naliczona oddzielnie.

Koniec tanich zakupów? Nowe przepisy uderzą w Temu, Shein i AliExpress

Unijne instytucje od dawna wskazują, że dotychczasowe zwolnienie dla małych paczek stawia europejskich sprzedawców w gorszej sytuacji konkurencyjnej. Podnoszono również kwestie bezpieczeństwa produktów trafiających do konsumentów.

Reklama

Według danych Rady UE w 2024 r. do państw Wspólnoty trafiło 4,6 mld małych przesyłek, z czego 91 proc. pochodziło z Chin. Nowsze wyliczenia Komisji Europejskiej pokazują, że w 2025 r. udział chińskich towarów w tym segmencie wzrósł do 93 proc.

Nowe regulacje mogą szczególnie odczuć największe chińskie platformy sprzedażowe, takie jak AliExpress, Temu czy Shein.

Niemcy „epicentrum chińskiego szoku”. Berlin poprze cła?

Coraz bardziej zdecydowane podejście wobec Chin rozważają również Niemcy. Jak informował dziennik Handelsblatt, w Berlinie rośnie gotowość do poparcia nowych unijnych mechanizmów ochrony rynku.

Reklama

Zdaniem gazety Niemcy stały się wręcz "epicentrum chińskiego szoku". Powołując się na analizy think tanku Centre for European Reform, wskazano, że rozwój chińskiego eksportu miał przyczynić się do utraty około 400 tys. miejsc pracy w niemieckiej gospodarce.

Szczególną presję odczuwają branże motoryzacyjna, chemiczna i maszynowa. Jednocześnie niemiecki rząd zachowuje ostrożność, obawiając się, że zbyt szerokie restrykcje mogłyby doprowadzić do dalszej eskalacji konfliktu handlowego.

Mimo tych zastrzeżeń coraz więcej państw UE opowiada się za silniejszą ochroną europejskiego przemysłu przed skutkami rosnącego importu z Chin. Oznacza to, że spór handlowy między Brukselą a Pekinem może w najbliższych miesiącach wejść w nową fazę.

Reklama

Źródło: PAP, Money.pl Aktualizacja: 31/05/2026 15:07
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama