Na polskim Bałtyku rozpoczęła się nowa era energetyki. Pierwsza morska farma wiatrowa Baltic Power wyprodukowała energię, która trafiła do krajowej sieci. 76 gigantycznych turbin ma stać się jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego Polski – w czasach, gdy niezależność od geopolitycznych kryzysów jest ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.
Na Bałtyku powstaje inwestycja, która może zmienić krajobraz polskiej energetyki. Farma wiatrowa Baltic Power, realizowana przez Orlen wspólnie z kanadyjskim Northland Power, zaczęła dostarczać pierwszą energię elektryczną do krajowego systemu. To historyczny moment – po raz pierwszy prąd został wyprodukowany przez polską morską farmę wiatrową.
Kluczową rolę w tym procesie odgrywa nowo wybudowana stacja elektroenergetyczna Choczewo w Osiekach Lęborskich na Pomorzu, należąca do Polskich Sieci Elektroenergetycznych. To właśnie przez nią energia z turbin ustawionych na Bałtyku będzie trafiać do krajowej sieci.
– Ta stacja elektroenergetyczna i te już niedługo 76 turbin, 76 masztów posadowionych w Bałtyku będą kolejnym kluczowym elementem naszego bezpieczeństwa energetycznego i energetycznej suwerenności – podkreślił premier Donald Tusk podczas wizyty na Pomorzu.
Szef rządu zwrócił uwagę, że w obecnej sytuacji międzynarodowej niezależność energetyczna staje się jednym z najważniejszych elementów bezpieczeństwa państwa. Wojna w Ukrainie oraz napięcia na Bliskim Wschodzie pokazały, jak istotne jest uniezależnienie dostaw energii od zewnętrznych czynników politycznych.
– Nie można mówić o bezpieczeństwie, kiedy nie mówi się o bezpieczeństwie energetycznym. Energetyka jest równie ważna jak broń i armia – zaznaczył Tusk.
Baltic Power to projekt o ogromnej skali. Farma będzie składać się z 76 turbin wiatrowych o łącznej mocy 1,2 GW. Obecnie na morzu zainstalowano już 54 urządzenia, a pierwsze turbiny rozpoczęły produkcję energii. Osiągnięcie tzw. „first power” oznacza rozpoczęcie stopniowego uruchamiania całej farmy.
Według premiera skala przedsięwzięcia robi ogromne wrażenie. Każda z wież wystających ponad powierzchnię Bałtyku będzie wyższa niż Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. Konstrukcje mierzone od fundamentów znajdujących się pod wodą przewyższają nawet wysokość najwyższego budynku Unii Europejskiej – warszawskiego Varso Tower.
– To, co wystaje ponad wodę, jest wyższe od Pałacu Kultury. Za chwilę blisko naszego brzegu na Bałtyku będzie stało 76 wież, każda wyższa od tego budynku – mówił premier.
Moc farmy będzie porównywalna z potencjałem jednej z największych polskich elektrowni konwencjonalnych – elektrowni Bełchatów. Zdaniem Tuska taka ilość energii otwiera nowe możliwości dla rozwoju gospodarki, w tym sztucznej inteligencji, centrów danych oraz nowoczesnych technologii wymagających coraz większego zapotrzebowania na prąd.
Budowa stacji elektroenergetycznej Choczewo była jednym z najważniejszych elementów przygotowania infrastruktury dla morskiej energetyki wiatrowej. Obiekt powstał dzięki finansowaniu z Krajowego Planu Odbudowy, a jego koszt wyniósł około 530 mln zł.
Stacja zajmuje powierzchnię 25 hektarów – tyle, ile około 35 boisk piłkarskich. Przy jej budowie wykorzystano niemal 9,5 tys. ton materiałów fundamentowych, ponad 800 ton konstrukcji stalowych oraz około 300 kilometrów kabli. Powstało również 8 kilometrów dróg asfaltowych.
Obiekt został przygotowany do odbioru energii z Baltic Power, a dodatkowo połączono go ze stacją Żarnowiec, która została rozbudowana. Polskie Sieci Elektroenergetyczne prowadzą także prace nad kolejnymi liniami przesyłowymi dla przyszłych morskich farm wiatrowych. Całość infrastruktury ma być gotowa w pierwszej połowie 2027 roku.
Zakończenie budowy Baltic Power planowane jest na jesień tego roku. Farma będzie pierwszą morską farmą wiatrową w Polsce i jednym z największych projektów energetyki odnawialnej w kraju.
Inwestycja ma nie tylko zwiększyć udział zielonej energii w polskim miksie energetycznym, ale także ograniczyć zależność od importowanych surowców. W obliczu rosnącego zapotrzebowania na energię – szczególnie ze strony przemysłu i sektora nowych technologii – morskie farmy wiatrowe mają stać się jednym z fundamentów przyszłego systemu energetycznego Polski.
Baltic Power pokazuje, że Bałtyk może stać się jednym z najważniejszych źródeł krajowej energii. Dla Polski oznacza to nie tylko nowe megawaty, ale także większą odporność na kryzysy i krok w stronę energetycznej niezależności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze