Reklama

Szokujące kulisy w PE. Bosak: To Litwa grała przeciw Polsce

Dyskusja wokół rezolucji Parlamentu Europejskiego dotyczącej potępienia kultu UPA ujawniła podziały nie tylko między Polską a Ukrainą, ale także w gronie państw uznawanych za najbliższych regionalnych partnerów Warszawy. Według prof. Sławomira Dębskiego to właśnie europosłowie z krajów bałtyckich mieli odegrać kluczową rolę w próbach zablokowania polskiej inicjatywy.

Prof. Dębski: Litwa przewodziła sprzeciwowi wobec polskiej inicjatywy

Prof. Sławomir Dębski przekazał w mediach społecznościowych, że największy opór wobec rezolucji miał płynąć ze strony przedstawicieli Litwy, wspieranych przez europosłów z Łotwy i Estonii.

Jak relacjonował, podczas rozmów z parlamentarzystami z Europy Zachodniej politycy z państw bałtyckich mieli przekonywać, że kwestia działalności UPA jest złożona i nie powinna stać się przedmiotem ingerencji Parlamentu Europejskiego. W tym celu przywoływali fragmenty książki Timothy'ego Snydera „Skrwawione ziemie”, argumentując, że instytucje unijne nie powinny angażować się w – jak określali – polskie spory historyczne z sąsiadami.

Reklama

Profesor zaznaczył również, że informacje te pochodzą od jednego z niemieckich europosłów.

Bosak potwierdza relacje z Parlamentu Europejskiego

Do wpisu prof. Dębskiego odniósł się wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak. Jak podkreślił, przedstawiona relacja odpowiada przebiegowi prac nad rezolucją.

– Potwierdzam, że w starciu w Parlamencie Europejskim państwa bałtyckie, a przede wszystkim Litwa, najbardziej grały przeciw polskiej inicjatywie potępienia kultu UPA – napisał w serwisie X.

Bosak wskazał przy tym na wystąpienia litewskich europosłów Petrasa Gražulisa oraz Ras y Juknevičienė jako przykłady sprzeciwu wobec polskich postulatów.

Reklama

„Bałtowie chętniej grają z Ukrainą niż z Polską”

Wicemarszałek Sejmu ocenił, że postawa państw bałtyckich stanowi kolejny sygnał świadczący o rozbieżności interesów w regionie. Jego zdaniem wydarzenia w Parlamencie Europejskim pokazują ograniczenia dotychczasowego myślenia o regionalnych sojuszach.

– To kolejny przejaw pryskania złudzeń i porażki polskiej polityki wschodniej. Bałtowie chętniej grają z Ukrainą niż z Polską – stwierdził Bosak.

Wypowiedzi prof. Dębskiego i Krzysztofa Bosaka ponownie otwierają dyskusję o faktycznym układzie interesów w Europie Środkowo-Wschodniej oraz o tym, na ile Polska może liczyć na wsparcie swoich najbliższych partnerów w kwestiach dotyczących pamięci historycznej i polityki wobec Ukrainy.

Źródło: wpolityce.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości