Po długiej zimie i bardzo mokrej wiośnie większość rolników na wschodzie Polski boryka się ze znacznie niższymi zbiorami w porównaniu z rokiem ubiegłym. Mimo to ceny zbóż spadają i w tej chwili są o mniej więcej połowę niższe niż poprzednim sezonie.
- To zaskakująca i niespotykana dotąd sytuacja - przyznaje w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową właściciel punktu skupu zbóż Sławomir Izdebski. Dodaje, że dziś należy mówić już nie o niższych cenach ale o "tragedii cenowej".