Tysiące norweskich kibiców świętowały w Oslo awans reprezentacji Norwegii po zwycięstwie 3:2 nad Senegalem w piłkarskich mistrzostwach świata. Radosne sceny rozegrały się przed Pałacem Królewskim, gdzie fani skandowali w stronę rezydencji króla Haralda V: „Pobudka!”.
Po końcowym gwizdku kibice zaczęli gromadzić się w centrum miasta, a następnie przenieśli się pod pałac królewski. Tam świętowanie przybrało formę dobrze znanych wśród norweskich fanów rytmicznych ruchów „wiosłowania”, którym towarzyszyły okrzyki skierowane do monarchy.
– „Pobudka! Budzimy króla!” – skandował tłum zgromadzony przed rezydencją.
Dwór Królewski nie potwierdził, czy 89-letni Harald V faktycznie został wybudzony przez kibiców. W oficjalnym komunikacie podkreślono jednak, że rodzina królewska dzieli radość z sukcesu reprezentacji.
– Rodzina królewska cieszy się razem z resztą kraju ze zwycięstwa męskiej reprezentacji – przekazała szefowa komunikacji dworu Guri Varpe.
Do piłkarskiego świętowania dołączyły również władze Oslo. W południe ratusz zmienił oprawę dźwiękową – zamiast tradycyjnych kurantów z wieży ratuszowej rozbrzmiał hymn kibiców „Alt for Norge”.
– W ten sposób cieszymy się nie tylko z dzisiejszego sukcesu, ale także przypominamy historyczne zwycięstwo nad Brazylią sprzed 28 lat – podkreślił w komunikacie szef zarządu miasta Eirik Lae Solberg.
Norwegia, po zwycięstwach nad Irakiem i Senegalem, zapewniła sobie awans do kolejnej fazy turnieju. To dopiero drugi raz w historii, gdy „wikingowie” wychodzą z grupy mistrzostw świata – poprzednio udało im się to w 1998 roku.
Ostatni mecz grupowy Norwegowie rozegrają w piątek przeciwko Francji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze