Są dwie rzeczy, które Chiny chciały wybadać w Polsce. Pierwsza: czy będziemy dalej i jak długo blokować granicę z Białorusią, co utrudnia realizację idei Wolnego Szlaku na tym obszarze oraz czy Polskę można kupić jako ambasadora, a przynajmniej cichego przyjaciela w polityce Chin wobec UE. Z jednej strony Chiny zdają sobie sprawę, że jesteśmy zakorzenieni sojuszem z USA w polityce atlantyckiej, z drugiej strony mało kto, tak jak Polacy, entuzjastycznie kupuje w Europie chińskie samochody. Jaki będzie efekt tych spotkań zobaczymy, bo chiński komentarz po nich jak zwykle w takich sytuacjach jest górnolotny i o niczym konkretnym.
W poniedziałek na terenie Ośrodka Reprezentacyjnego MON w podwarszawskim Helenowie doszło do spotkania szefów MSZ Polski i Chin – Radosława Sikorskiego i Wanga Yi. Była to pierwsza wizyta chińskiego ministra spraw zagranicznych w Polsce od sześciu lat, chociaż obaj politycy rozmawiali już wcześniej kilkukrotnie na różnych forach międzynarodowych.