Po głośnych piątkowych deklaracjach Donalda Trumpa dotyczących przełomu w relacjach handlowych z Chinami, w sobotę pojawił się bardziej ostrożny komunikat Pekinu. Chińskie ministerstwo handlu podkreśliło, że osiągnięte podczas wizyty w Pekinie ustalenia mają na razie charakter „wstępny”, a rozmowy nad szczegółami nadal trwają.
Amerykański prezydent przekazał nowe informacje po spotkaniu z Xi Jinping w Pekinie. W wywiadzie dla stacji Fox News stwierdził, że Chiny mają rozpocząć import ropy naftowej ze Stanów Zjednoczonych.
– Zgodzili się. Chcą kupować ropę od Stanów Zjednoczonych. Udadzą się do Teksasu, zaczniemy wysyłać chińskie statki do Teksasu, Luizjany i na Alaskę – obwieścił Trump.
Deklaracja Trumpa szybko wywołała reakcję rynków, choć oficjalne komunikaty strony chińskiej są znacznie bardziej ostrożne. Jak zauważa CNBC, Pekin nie potwierdził wprost planów zakupu amerykańskich surowców energetycznych. Chińskie media państwowe również nie wspomniały o imporcie ropy z USA. W komunikatach po spotkaniu dominowały natomiast ogólne deklaracje dotyczące poprawy relacji między oboma mocarstwami.
W sobotnim komunikacie chińskie ministerstwo handlu poinformowało, że uzgodnienia z USA dotyczą m.in. ceł, produktów rolno-spożywczych oraz sektora lotniczego. Resort zaznaczył jednak wyraźnie, że rozmowy nie zostały jeszcze zakończone.
„Porozumienia zostaną sfinalizowane tak szybko, jak to możliwe” – przekazało ministerstwo handlu Chin.
Według komunikatu obie strony mają utworzyć specjalne rady ds. handlu i inwestycji, które będą pracować nad stopniowym obniżaniem ceł na wybrane towary. Pojawił się również temat licencji eksportowych dla amerykańskich zakładów mięsnych.
Chińska strona wspomniała też o planach zakupu amerykańskich samolotów oraz silników lotniczych, ale nie podała konkretnych liczb, wartości kontraktów ani harmonogramu dostaw.
Sam Trump przedstawiał efekty wizyty w znacznie bardziej spektakularny sposób. Prezydent USA ogłosił, że Chiny mają zamówić 200 samolotów od Boeing, a docelowo liczba ta może wzrosnąć nawet do 750 maszyn.
Według Trumpa porozumienie obejmuje również zakup 450 silników odrzutowych od General Electric oraz amerykańskich produktów rolnych za „miliardy dolarów”.
W oficjalnym chińskim komunikacie zabrakło jednak potwierdzenia takich szczegółów. Pekin ograniczył się do ogólnej informacji o trwających rozmowach dotyczących współpracy w sektorze lotniczym.
Wizyta Trumpa w Pekinie trwała od środy do piątku. Amerykańskiemu prezydentowi towarzyszyła delegacja przedstawicieli największych amerykańskich koncernów, w tym Boeinga.
Jeszcze przed szczytem odbyły się rozmowy zespołów negocjacyjnych obu państw w Korei Południowej. Delegacji amerykańskiej przewodził sekretarz skarbu Scott Bessent, natomiast stronę chińską reprezentował wicepremier He Lifeng.
Choć obie strony mówią dziś o poprawie relacji i „strategicznej stabilności”, komunikaty z Pekinu pokazują, że wiele kluczowych ustaleń nadal pozostaje na etapie negocjacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze