Na terenie kopalni węgla brunatnego w Gałczycach w powiecie konińskim znaleziono niezidentyfikowanego drona. Sprawę badają policja i Żandarmeria Wojskowa, a według wstępnych informacji urządzenie mogło realizować misję związaną z działaniami „adwersarzy ze wschodu”.
Zgłoszenie o znalezieniu drona wpłynęło w czwartek po godzinie 11. Niezidentyfikowany obiekt został odnaleziony przez pracownika kopalni węgla brunatnego PAK KWB Konin na terenie zakładu w Gałczycach w powiecie konińskim.
Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu, miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez policjantów z Konina i Poznania.
O sprawie powiadomiono prokuratury w Koninie i Kole. Do działań włączyła się również Żandarmeria Wojskowa.
Żandarmeria Wojskowa w Poznaniu poinformowała, że pod nadzorem prokuratora z Działu do spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald prowadzone są czynności dotyczące odnalezienia niezidentyfikowanego obiektu powietrznego na terenie kopalni.
Policja podkreśliła, że na chwilę obecną nie stwierdzono zdarzeń, które mogłyby narazić życie lub zdrowie ludzi.
Do incydentu odniósł się wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że meldunek w tej sprawie złożył mu już Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.
– Żandarmeria Wojskowa wspólnie z policją wyjaśnia sprawę. Był to dron najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu. Ta sprawa podlega wyjaśnieniu – powiedział szef MON.
Na razie nie wiadomo, skąd dokładnie pochodził dron ani jaki był cel jego lotu. Sprawę badają służby cywilne i wojskowe, które mają ustalić, czy incydent mógł mieć związek z działaniami wywiadowczymi lub naruszeniem przestrzeni powietrznej.
Na czas prowadzenia czynności teren wokół miejsca znalezienia urządzenia pozostaje zabezpieczony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze