Choć od tego meczu minęło już kilka dni, to jednak z synami w domu ciągle o nim rozmawiamy. 1 grudnia środowy wieczór w hali Uranii w Olsztynie. Setki zagorzałych kibiców siatkówki, a wśród nich my, kandyciaki.
To nic, że silny mróz, to nic, że jechaliśmy prawie 80 km w zimnym autokarze, Ale być tu, na miejscu, przeżywać emocje meczu – to rekompensata za wszelkie niedogodności. Jechaliśmy z dość mieszanymi uczuciami.” Nasz” AZS ostatnio nie zachwyca, ale MY mieliśmy nadzieję, że może jednak... . Mecz stał na dobrym poziomie.