Reklama

F-35 w akcji w Iranie – czego Polska może się nauczyć o swojej armii?

Wojna USA i Izraela z Iranem to dla Polski nie tylko konflikt na odległym kontynencie – to także bezcenne lekcje dla modernizacji armii, strategii obrony powietrznej i budowania suwerenności wojskowej. Na co zwracać uwagę, gdy obserwujemy F-35 w akcji, drony przełamujące obronę, a kluczem staje się dostęp do kodów źródłowych – analizują generałowie Roman Polko i Leon Komornicki.

F-35 i Tomahawki w realnych warunkach

Pierwsze dni ofensywy „Epicka Furia” pokazały skalę precyzji amerykańsko-izraelskich uderzeń. Wyeliminowanie najważniejszych dowódców i wysokich rangą urzędników Iranu oraz zniszczenie strategicznych celów, w tym okrętów w cieśninie Ormuz, potwierdziło skuteczność nowoczesnego sprzętu.

– F-15, F-16, F-22, F-35 i drony bojowe sprawdzają się w praktyce, a przestrzeń powietrzna została całkowicie zdominowana – podkreśla gen. Roman Polko, były dowódca GROM. Dla Polski, która wkrótce przyjmie do użytku własne F-35, to istotne sygnały dotyczące jakości sprzętu i jego przydatności w realnych operacjach bojowych.

Reklama

Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że w starciu z masowym użyciem dronów nawet zaawansowane systemy obrony powietrznej, takie jak izraelska Żelazna Kopuła, mogą zostać przeciążone. To lekcja dla Polski przy rozwijaniu własnego systemu antydronowego San.


Lekcje dla polskiej armii

Konflikt pokazuje też potrzebę myślenia strategicznego – nie tylko defensywnego, ale i ofensywnego. Generał Leon Komornicki podkreśla, że Siły Zbrojne RP powinny dysponować zdolnościami odwetowymi i systemami rakietowymi dalekiego zasięgu, takimi jak HIMARS czy pociski JASSM. – Obecnie nasze możliwości są ograniczone. Potrzebujemy własnych, suwerennych zdolności, a nie jedynie zależności od sojuszników – wskazuje.

Reklama

Eksperci zwracają także uwagę na kwestie techniczne: brak dostępu do kodów źródłowych kupowanej broni z USA ogranicza pełną kontrolę nad systemami i stawia pytania o realną suwerenność operacyjną Polski.


Dywersyfikacja i własny przemysł zbrojeniowy

Generał Polko podkreśla, że choć Polska będzie dalej korzystać z amerykańskiego uzbrojenia, powinna równolegle rozwijać własne zdolności obronne i przemysł zbrojeniowy. Programy takie jak przenośny system przeciwlotniczy Piorun, BWP Borsuk, moździerz samobieżny M120Rak czy armatohaubica Krab to dopiero początek.

Reklama

– Wojna na Bliskim Wschodzie pokazuje, że logistyka i czas reakcji mają ogromne znaczenie. Im więcej mamy własnych rozwiązań, tym większa nasza niezależność i bezpieczeństwo – tłumaczy Polko.


Podsumowanie

Obserwacja realnego konfliktu pozwala Polsce sprawdzić nie tylko sprzęt, który planuje wprowadzić do użytku, ale również strategie obronne, potencjał odstraszania i wrażliwość na masowe ataki dronów. Lekcje z Iranu mogą stać się fundamentem dla wzmocnienia bezpieczeństwa kraju, poprawy obrony powietrznej i budowy zdolności operacyjnej niezależnej od zewnętrznych dostawców.

Reklama

Polska stoi przed wyzwaniem: jak skutecznie korzystać z zakupionej broni, jednocześnie rozwijając własne systemy, aby w razie potrzeby nie być zależnym od decyzji sojuszników. To pytanie o przyszłość modernizacji armii, suwerenność wojskową i bezpieczeństwo strategiczne.

Źródło: Polskie Radio 24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama