W państwowych firmach obserwowany jest wyraźny wzrost rotacji kadrowej. Jak wynika z analizy „Rz”, tylko w pierwszym kwartale 2026 roku wymiana prezesów nastąpiła w co piątej spośród 45 monitorowanych spółek.
„To najwyższy wskaźnik rotacji od wiosny ub. roku” – podkreśla gazeta.
Oprócz zaplanowanych zmian, takich jak roszady w PGE czy Enerdze, pojawiły się także niespodziewane dymisje. „Rz” wskazuje m.in. na odwołania prezesów KGHM oraz Grupy Azoty, które nastąpiły już po ośmiu miesiącach ich urzędowania. Podobna sytuacja miała miejsce w Poczcie Polskiej – tam Ministerstwo Aktywów Państwowych uzasadniało decyzję potrzebą dostosowania zarządzania do celów właścicielskich.
Cytowany przez „Rz” minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapewnił, że przy wyborze nowych kadr kluczowe są obecnie „kompetencje, doświadczenie i sukcesy biznesowe”.
Eksperci odnoszą się jednak do tych deklaracji z dystansem. Andrzej Maciejewski z firmy Spencer Stuart ocenił, że ciągły tryb konkursowy wprowadza do spółek poczucie tymczasowości, co utrudnia prowadzenie długofalowej strategii.
Analitycy przywoływani przez dziennik zwracają również uwagę, że pełne odpolitycznienie procesów kadrowych jest trudne do osiągnięcia, dopóki państwo pozostaje właścicielem spółek. Jak wskazują, „z natury rzeczy uzależnia to ostateczne decyzje personalne od woli polityków”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze