Strażacy siłowo weszli do domu rodzinnego prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku po zgłoszeniu o możliwym pożarze i zagrożeniu życia. Alarm okazał się fałszywy. Po zdarzeniu szef MSWiA Marcin Kierwiński zwołał pilne spotkanie służb i zapowiedział rozmowę z szefem Gabinetu Prezydenta.
Do interwencji doszło w sobotni wieczór w Gdańsku. Służby otrzymały zgłoszenie dotyczące możliwego pożaru w domu należącym do rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Ze względu na treść informacji oraz brak skutecznego kontaktu z osobami, których zgłoszenie dotyczyło, na miejsce skierowano straż pożarną.
Strażacy podjęli decyzję o siłowym wejściu do budynku. Po sprawdzeniu pomieszczeń nie stwierdzono pożaru ani obecności osób poszkodowanych. Alarm okazał się fałszywy.
O sprawie poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Przekazał, że drzwi do domu rodzinnego prezydenta zostały wyważone po fałszywym zgłoszeniu. Podkreślił, że w budynku nie było domowników.
Do zdarzenia odniósł się także szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który ocenił sytuację jako poważną i wskazywał na potrzebę wyjaśnienia okoliczności interwencji.
Po informacji o fałszywym alarmie zareagowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Szef resortu Marcin Kierwiński poinformował, że w trybie pilnym zwołał spotkanie służb podległych MSWiA.
„W związku z fałszywym alarmem dotyczącym pożaru w domu należącym do rodziny Pana Prezydenta RP, w trybie pilnym na 22:15 zwołałem spotkanie służb podległych MSWiA. Dziś jeszcze spotkam się w tej sprawie z Szefem Gabinetu Prezydenta” — przekazał minister.
Reklama
Sprawa wpisuje się w szerszy problem fałszywych alarmów dotyczących osób publicznych. W ostatnim czasie podobne zgłoszenia miały dotyczyć różnych nieruchomości i instytucji. Każde takie zawiadomienie wymaga reakcji służb, angażuje ludzi i sprzęt oraz może odciągać ratowników od realnych zagrożeń.
Państwowa Straż Pożarna podkreśla, że fałszywe alarmy są nie tylko poważnym nadużyciem, ale również zagrożeniem dla bezpieczeństwa, ponieważ w tym samym czasie pomoc może być potrzebna w innym miejscu.
Po interwencji prowadzone są czynności mające ustalić autora fałszywego zgłoszenia oraz dokładny przebieg zdarzenia. Służby sprawdzają, w jaki sposób doszło do uruchomienia alarmu i czy incydent miał charakter celowego działania.
MSWiA zapowiada koordynację działań służb oraz kontakt ze stroną prezydencką. Priorytetem ma być wyjaśnienie sprawy i ograniczenie ryzyka podobnych sytuacji w przyszłości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze