Szkoły dopiero co wznowiły zajęcia po zimowej przerwie, a już za dziesięć dni startują ferie. W popularnych polskich kurortach górskich ruch rośnie, a najwięcej chętnych przypada na pierwszy turnus – dzieci z największych województw. Sprawdzamy, gdzie jeszcze można znaleźć wolny nocleg i ile trzeba będzie za niego zapłacić.
Uczniowie powoli wracają do szkolnych ławek, ale dla wielu rodzin myślami są już w górach. Ferie zimowe 2026 ruszają w poniedziałek 19 stycznia (formalnie już od 17 stycznia) i potrwają do 1 marca. W tym roku szkoły po raz pierwszy podzielono na trzy turnusy, a pierwszy z nich obejmuje dzieci z największych województw – mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego.
To właśnie ten turnus tradycyjnie określany jest jako „warszawski szczyt ferii” – właściciele hoteli i pensjonatów przyznają, że wtedy ruch jest największy. – Ferie w pierwszym turnusie są najgorętsze, bo obejmują duże województwa – mówi Katarzyna Włodarczyk z Nocowanie.pl. – Najwięcej rezerwacji dotyczy kurortów górskich takich jak Zakopane, Krynica-Zdrój, Białka, Bukowina Tatrzańska, a także Wisła, Karpacz i Kraków jako baza city break. Nad morzem najczęściej wybierane są Kołobrzeg i Gdańsk.
Choć obłożenie w górach rośnie, miejsca wciąż można znaleźć. W Krynicy-Zdroju zarezerwowano około 70 proc. dostępnych noclegów, w Białce Tatrzańskiej – 66 proc., a w Zakopanem i Wiśle – ok. 60 proc. Problem pojawia się, gdy szukamy obiektów z basenem i śniadaniem – wtedy dostępność spada niemal do zera. W takich przypadkach nawet w Zakopanem czy Białce 98 proc. ofert spełniających te kryteria jest już niedostępnych.
Kolejne turnusy wypoczynku oferują większy wybór i niższe obłożenie. Drugi turnus (2–15 lutego) ma jeszcze sporo wolnych miejsc, szczególnie poza weekendami, a trzeci (16 lutego–1 marca) pozwala wybierać z pełnej gamy ofert – w większości miejsc obłożenie spada poniżej 40 proc.
Ceny noclegów pozostają zróżnicowane, ale stabilne w porównaniu do lat ubiegłych. Średni koszt noclegu w górach wynosi od 85 do 150 zł za osobę, co dla czteroosobowej rodziny na cztery noce daje około 1800 zł. Nad morzem koszt jest nieco niższy – średnio 1685 zł. Najtaniej nocować można w Karpaczu (86 zł za osobę), Szczyrku (108 zł), Zakopanem i Krynicy-Zdroju (112 zł), najdrożej w Białce Tatrzańskiej (148 zł).
Białka Tatrzańska przyciąga narciarzy największym ośrodkiem na Podhalu – Kotelnica Białczańska oferuje kilkanaście kilometrów tras, zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych, a także cztery pętle dla narciarzy biegowych. Trasy są oświetlone, ratrakowane i naśnieżane, co sprawia, że ośrodek cieszy się dużym zainteresowaniem nawet w pierwszym, najbardziej obłożonym turnusie.
Ferie 2026 zapowiadają się więc intensywnie, szczególnie w górach – kto jeszcze nie zarezerwował noclegu, powinien działać szybko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze