Reklama

Hiszpania jest dziś jednym z najsłabszych ogniw w NATO – ocenia Arkadiusz Urban. Jak czytamy we wpisie polityka, lewicowy rząd w Madrycie nie tylko przeznacza na obronność zaledwie 1,28 proc. PKB, ale także podejmuje decyzje, które z polskiej perspektywy mogą być postrzegane jako nieprzyjazne wobec Stanów Zjednoczonych i sojuszników.

W pełni można się zgodzić z prezydentem Trumpem, że "Hiszpania ma wspaniałych ludzi, ale nie ma wspaniałych władz". Lewicowy rząd czyni z Hiszpanii bezużytecznego sojusznika, który nie chce łożyć na bezpieczeństwo nawet 2% PKB (aktualnie to ledwie 1,28%). I to w sytuacji kiedy od 4 lat mamy wojnę na wschodniej flance NATO!

Niestety z polskiej perspektywy wygląda to tragicznie.

Dzisiejsza Hiszpania, to jeżeli chodzi o zobowiązania w zakresie zwiększenia środków na armię nieomal dezerter z NATO.

Również nasz strategiczny partner - Ameryka, która jest zarazem głównym filarem NATO i bezpieczeństwa w Europie nie może być przez Hiszpanię traktowana wrogo. A tak można odczytać decyzje Madrytu w czasie trwania operacji "Epicka furia" wymierzonej w jednego z głównych sojuszników wrogiej NATO Rosji - Iranowi. Rosji naruszającej nieustannie przestrzeń powietrzną i morska NATO. Grożącą agresją krajom NATO. Sprowadzającą z Iranu olbrzymie ilości dronów używanych do walki z Ukrainą.

Reklama

Z polskiej perspektywy niestety Hiszpania zachowała się tu - delikatnie mówiąc - niefrasobliwie. A mówiąc wprost - wrogo. Tak nie powinno być i kraje NATO powinny zastanowić się nad spójną strategią wspierania Ameryki w jej walce z sojusznikiem Rosji, Chin i Korei Pn.

 

Arkadiusz Urban

Źródło: Arkadiusz Urban/FB
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama