Reklama

Jelcz się nie wyrabia

Dostawy części samochodów Jelcz dla polskiej armii mają opóźnienia. Agencja Uzbrojenia potwierdziła, że w jednej z umów naliczono kary przekraczające 10 mln zł. Problemy z realizacją kontraktów mogą zagrozić kluczowym programom modernizacyjnym - podaje portal defence24.pl.

Dostawy wojskowych ciężarówek produkowanych przez spółkę Jelcz, należącą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, nie idą zgodnie z planem. 

Agencja Uzbrojenia potwierdziła - część kontraktów jest realizowana z opóźnieniem, a w niektórych przypadkach naliczono już kary finansowe - poinformował serwis 

"Umowy na dostawę pojazdów Jelcz zarówno średniej, jak i dużej ładowności generalnie realizowane są terminowo, jednakże zdarzają się opóźnienia" - przekazał branżowemu serwisowi płk Grzegorz Polak, rzecznik Agencji Uzbrojenia.

Reklama

Z danych udostępnionych portalowi wynika, że tylko w  jednym z przypadków, dotyczących programu obrony powietrznej Wisłakara wyniosła łącznie 10,5 mln zł, co stanowi przeszło 6 proc. pierwotnej wartości umowy. 

Do czasu publikacji artykułu Polska Grupa Zbrojeniowa nie udzieliła komentarza w tej sprawie serwisowi defence24.pl.

Przypomnijmy, że Jelcz uczestniczy w kluczowych projektach dla wojska, takich jak Narew, Pilica czy Wisła. Produkuje pojazdy w różnych konfiguracjach napędu od 4x4 do 10x10 (układ napędowy w pojazdach posiadających 10 kół - red.), w tym pojazdy opancerzone. Na podwoziach z Jelcza montowane są m.in. wyrzutnie HIMARS i K239 Chunmoo.

Reklama

To miejsce w jakimś sensie ratuje Jelcza, który powinien produkować więcej niż jest w tej chwili w stanie - wskazał szef rządu.

Jak tłumaczył prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz, wykorzystywana obecnie przez Jelcz hala w Jelczu-Laskowicach jest niewystarczająca do prowadzenia bieżącej produkcji.

Wskazał, że w ciągu 4-5 lat powinna zostać wybudowana nowa hala. Do tego firma ma wykorzystywać dwa oddziały: w Raciborzu i Sanoku (dawny Autosan).

W związku z budową nowej hali Jelcz ma otrzymać ponad 750 mln zł dofinansowania z Funduszu Inwestycji Kapitałowych.

Reklama

"Jak zapowiadali przedstawiciele spółki budowa nowego zakładu produkcyjnego umożliwi stopniowy wzrost liczby sprzedawanych pojazdów do poziomu 1600 sztuk rocznie.Zakład dostarczać będzie m.in. podwozia do rozwiązań w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej krótkiego zasięgu, którą zapewnią radary P-18PL, radary SAJNA, wyrzutnie iLauncher, systemy pasywnej radiolokacji, a także systemy łączności i dowodzenia" - podaje defence.24

Źródło: Defence 24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama