Narodowy Fundusz Zdrowia stwierdził poważne nieprawidłowości w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim i nałożył na placówkę 134 tys. zł kary. Kontrola dotyczyła organizacji zabiegu u syna senatora Koalicji Obywatelskiej Tomasza Lenza. Sprawa, która od miesięcy budzi emocje, trafiła już także do prokuratury i może mieć dalszy ciąg.
Narodowy Fundusz Zdrowia zakończył kontrolę w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim, uznając, że doszło do naruszeń w organizacji świadczeń zdrowotnych. Jak wskazano, placówka nie zapewniła właściwej, całodobowej obsady lekarskiej na oddziałach chirurgii oraz anestezjologii i intensywnej terapii w dniu 15 marca 2026 roku.
W ocenie kontrolerów, w tym czasie część świadczeń została udzielona poza systemem finansowania publicznego, mimo że dotyczyły one pacjentów objętych opieką szpitala. W efekcie NFZ zdecydował o karze finansowej w wysokości 134 tys. zł. Szpital ma 14 dni na złożenie odwołania.
Kontrola NFZ była konsekwencją doniesień medialnych dotyczących zabiegu wykonanego u 13-letniego syna senatora Tomasza Lenza. Już wcześniej w placówce przeprowadzono wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, które – jak podkreśla dyrekcja – potwierdziło część ustaleń funduszu.
Dyrektor szpitala zwrócił uwagę, że komisja wewnętrzna miała również wykryć nieprawidłowości w dokumentacji medycznej, w tym przerabiane wpisy w książce oddziałowej. Te informacje stały się jednym z elementów szerszego sporu o przebieg leczenia i jego zgodność z procedurami.
Senator Tomasz Lenz oraz jego żona konsekwentnie podtrzymują, że zabieg odbył się zgodnie z obowiązującymi standardami, w warunkach szpitalnych i przy udziale lekarzy pełniących dyżur. W swoich wypowiedziach publicznych zaprzeczali również sugestiom o nieprawidłowościach w dokumentacji.
Z kolei dyrekcja placówki wskazuje, że ustalenia kontroli NFZ pokrywają się z wynikami wewnętrznej analizy, co – jej zdaniem – podważa przedstawianą przez rodzinę pacjenta wersję wydarzeń.
Sprawa nie ogranicza się już tylko do kontroli administracyjnych. Prokuratura prowadzi dwa postępowania – jedno dotyczące samego zabiegu, drugie związane z dokumentacją i ewentualnym ujawnieniem tajemnicy lekarskiej.
Dodatkowym elementem, który zwrócił uwagę organów ścigania, są okoliczności organizacyjne i personalne związane z placówką oraz lokalnymi powiązaniami politycznymi. Sprawy zostały przekazane do innej jednostki prokuratury, aby – jak podkreślono – wykluczyć potencjalny konflikt interesów.
Szpital w Aleksandrowie Kujawskim musi teraz zdecydować, czy odwoła się od decyzji NFZ. Równolegle trwa postępowanie prokuratorskie, które może przesądzić o dalszych konsekwencjach prawnych dla personelu i samej placówki.
Sprawa, która zaczęła się od pojedynczego zabiegu, przerodziła się w wielowątkowe postępowanie dotyczące standardów opieki medycznej, dokumentacji i zasad finansowania świadczeń publicznych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze