Wojskowi śledczy nie chcą komentować doniesień prasowych, jakoby eksperci z krakowskiego Instytutu Shena ustalili, że słowa z kokpitu Tupolewa - do tej pory przypisywane generałowi Andrzejowi Błasikowi - nie zostały wypowiedziane przez niego.
Piątkowa "Rzeczpospolita" podała, że słowa te wypowiedział drugi pilot. Rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej pułkownik Zbigniew Rzepa nie chciał odnieść się do takiego stwierdzenia. Odesłał do konferencji prasowej, która ma się odbyć w najbliższy poniedziałek, a na której zostaną upublicznione wyniki ekspertyzy fonoskopijnej, jaka śledczy zamówili w krakowskim instytucie.