Reklama

Kontrowersyjna decyzja Nowackiej

Minister edukacji Barbara Nowacka ma w czwartek ogłosić decyzję w sprawie edukacji zdrowotnej. Z zapowiedzi wynika, że przedmiot – dotąd nieobowiązkowy – ma zostać wprowadzony jako obowiązkowy dla wszystkich uczniów.

Jak przekazał rzecznik rządu Adam Szłapka, szczegóły poznamy w najbliższych godzinach. Według doniesień RMF FM, decyzja jest w dużej mierze przesądzona, choć nie brakuje w niej ustępstw. „Za decyzją kryje się z jednej strony niezadowolenie samej minister, że przedmiot teraz jest fakultatywny” – wskazuje rozgłośnia, przypominając, że Nowacka od początku zapowiadała obowiązkowy charakter zajęć. Z planów tych wcześniej się wycofano pod presją krytyki ze strony opozycji, środowisk kościelnych oraz części koalicji rządzącej.

Teraz resort wraca do pierwotnej koncepcji, ale w okrojonej wersji. Jak czytamy, edukacja zdrowotna ma być obowiązkowa, jednak „bez komponentu dotyczącego zdrowia seksualnego”. To właśnie ten element budzi największe kontrowersje i – jak wskazują komentatorzy – może świadczyć o politycznym kompromisie.

Reklama

Koalicja rządząca obawia się reakcji środowisk prawicowych, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się kampanii wyborczej. „Tym bardziej, że gdy edukacja zdrowotna jako obowiązkowy przedmiot wejdzie do szkół, zaczynać się będzie prekampania przed przyszłorocznymi wyborami” – zauważa RMF FM.

Krytyczne głosy pojawiają się także wewnątrz obozu władzy. Żaneta Cwalina-Śliwowska przyznaje: „Widzimy, że resort idzie w tym kierunku, by był to przedmiot obowiązkowy, ale bez treści dotyczących zdrowia seksualnego”. Jej zdaniem to rozwiązanie problematyczne, bo „jeśli nie z podręcznika, dzieci i młodzież będą nabywały tę wiedzę z internetu”. Polityczka ocenia też, że decyzja może być „krokiem ministerstwa, by pójść na rękę ugrupowaniom prawicowym” i próbą „ostudzenia emocji”.

Reklama

Wszystko wskazuje na to, że resort forsuje obowiązkowość przedmiotu, jednocześnie wycofując się z najbardziej spornych treści. Taki kompromis może jednak nie zakończyć sporu – przeciwnie, rodzi pytania, czy okrojona edukacja zdrowotna rzeczywiście spełni swoją rolę, czy stanie się jedynie politycznym półśrodkiem.

Źródło: RMF FM, opracowanie własne
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama