Prezydent Korei Południowej zapowiedział w niedzielę, że dokładnie przeanalizuje apel Donalda Trumpa o wysłanie okrętów wojennych do cieśniny Ormuz. Amerykański prezydent liczy na udział wielu państw w zabezpieczeniu kluczowego szlaku transportu ropy i gazu, który obecnie blokuje Iran.
W sobotę Donald Trump ogłosił w serwisie Truth Social, że „wiele krajów” ma wysłać swoje jednostki wojenne do cieśniny Ormuz, aby razem z USA zapewnić bezpieczeństwo przejścia. Prezydent wyraził nadzieję, że do operacji dołączą m.in. Chiny, Francja, Japonia, Wielka Brytania oraz Korea Południowa.
Biuro prezydenta Korei Południowej podało w niedzielę, że decyzja Seulu zostanie podjęta dopiero po „wnikliwej analizie” i w ścisłej konsultacji z Waszyngtonem.
Propozycja USA jest odpowiedzią na czwartkową deklarację nowego najwyższego przywódcy Iranu, Modżtaba Chameneiego, który zapowiedział dalszą blokadę cieśniny Ormuz. To kluczowy szlak dla transportu ropy i gazu z Iranu oraz krajów Zatoki Perskiej, a jego zablokowanie wywołało niepokój na rynkach surowcowych.
Blokada jest elementem eskalacji konfliktu, który rozpoczął się 28 lutego, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły operacje wojskowe przeciw Iranowi. Irańska armia odpowiada atakami rakietowymi i dronami na cele w Izraelu oraz w państwach Bliskiego Wschodu współpracujących z USA.
Eksperci podkreślają, że ewentualna koalicja państw w rejonie cieśniny Ormuz może być kluczowa dla utrzymania bezpieczeństwa światowego transportu energii, ale równocześnie zwiększa ryzyko dalszej konfrontacji militarnej w regionie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze