Prokuratura podała najbardziej prawdopodobną przyczynę tragicznego pożaru budynku wielorodzinnego w Wysokiej w powiecie pilskim. We wtorek zginęło tam dwoje małych dzieci: 1,5-roczny chłopiec i 3-letnia dziewczynka. Śledczy wskazują dziś na zwarcie instalacji elektrycznej, ale pełny obraz tragedii mają dać sekcje zwłok, przesłuchania świadków i analiza stanu technicznego budynku.
Według ustaleń Prokuratury Okręgowej w Poznaniu najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w przedpokoju mieszkania. To właśnie tam, jak przekazał prok. Łukasz Wawrzyniak, miał pojawić się ogień, który następnie bardzo szybko się rozprzestrzenił. Na miejscu przeprowadzono już oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.
Na tym etapie śledczy nie mówią jeszcze o ostatecznych wnioskach. Mowa o najbardziej prawdopodobnym scenariuszu, który będzie jeszcze weryfikowany w toku dalszego postępowania.
Do tragedii doszło we wtorek w miejscowości Wysoka w Wielkopolsce. Ofiarami pożaru są 1,5-roczny chłopiec oraz 3-letnia dziewczynka. Mimo podjętej akcji ratunkowej dzieci nie udało się uratować. Na czwartek zaplanowano sekcję zwłok, która ma potwierdzić bezpośrednią przyczynę śmierci maluchów.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej z budynku ewakuowało się dziewięć osób. W płonącym mieszkaniu, w łazience, pozostały dzieci. Ich matka zdołała wydostać się na zewnątrz przez okno i zaalarmowała strażaków. W budynku, na wyższej kondygnacji, pozostała jeszcze starsza kobieta.
Ogień miał rozprzestrzeniać się tak szybko, że nie wszystkim udało się opuścić zagrożone miejsca na czas.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Oprócz sekcji zwłok i oględzin śledczy planują również przesłuchania świadków oraz zebranie dokumentacji dotyczącej dotychczasowego stanu technicznego budynku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze