„Pan minister najwyraźniej wykazuje pewne odwarstwienie od rzeczywistości, w której żyje i to jest trochę żałosne” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr. To jego opinia dotycząca listu jaki minister Radosław Sikorski wysłał do Stolicy Apostolskiej skarżąc się na słowa księży biskupów Wiesława Meringa i Antoniego Długosza.
W czasie jasnogórskiej Mszy św. dla pielgrzymów Rodziny Radia Maryja bp Wiesław Mering z Włocławka powiedział, że granice Polski tak samo z zachodu, jak i wschodu są zagrożone. Dodał, że rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców. Z kolei ks. biskup Antoni Długosz modlił się podczas Apelu Jasnogórskiego za obrońców granic, którzy zaangażowali się społecznie by zatrzymać przerzucanie nielegalnych migrantów do Polski. Te słowa nie spodobały się rządzącym, zwłaszcza szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu, który za pośrednictwem polskiej ambasady przy Stolicy Apostolskiej wręczył Javierowi Domingo Fernándezowi Gonzálezowi, szefowi protokołu dyplomatycznego Watykanu list z wyrazami poburzenia.