Siedem jednostek operuje na jeziorze Dąbie i na Odrze od Krajnika Dolnego do miejscowości Piasek; trzy lodołamacze wyłamują rynnę lodową na Wiśle, mniejsze jednostki pracują w ujściu rzeki – poinformowały w piątek Wody Polskie. W komunikacie podkreślono, że nie ma zagrożenia powodziowego.
Operacja lodołamania na dwóch kluczowych drogach wodnych w Polsce trwa od wtorku. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie podało, że w piątek, do godzin wieczornych, akcja zimowa będzie kontynuowana.
„Na Odrze do działań przystąpiło 7 jednostek pracujących w rejonie jeziora Dąbie oraz na odcinku Krajnik Dolny – Piasek. Silny wiatr północny znacząco ograniczył spływ kry, a prognozowane mrozy skłoniły polską i niemiecką administrację do czasowego wstrzymania akcji po zakończeniu dzisiejszych prac” – wyjaśniono w komunikacie Wód Polskich.
Dodano, że na Odrze Granicznej i dolnym odcinku rzeki operują cztery polskie jednostki i trzy z Niemiec. Lodołamacze o największym zanurzeniu (Dzik, Odyniec, Stanisław) wycofano do bazy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (Wody Polskie) w Szczecinie Podjuchach.
- Dalsze działania powyżej miejscowości Bielinek są obecnie niemożliwe z powodu krytycznie niskich stanów wody – zaznaczono w komunikacie.
W piątek od świtu trwa również akcja lodołamania na Wiśle, od 891 km koryta rzeki, na południe od Tczewa. Główne zadania związane z kruszeniem pokrywy lodowej wykonują trzy jednostki: Tygrys, Narwal, Foka. Lodołamacze liniowe, o mniejszej mocy, operują w ujściu rzeki. Prace zaplanowano do godz. 18.
Wody Polskie podkreśliły, że na kontrolowanych odcinkach Wisły i Odry nie odnotowano zagrożenia powodziowego. „Stany wody utrzymują się na poziomie średnim. Sytuacja jest stale monitorowana pod kątem bezpieczeństwa załóg i warunków hydrologicznych” – podano w komunikacie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze