W Polsce ponownie toczy się dyskusja na temat objęcia tzw. „małpek” – czyli małych butelek jednorazowych – systemem kaucyjnym. Głos w sprawie zabrała Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, która zapowiedziała, że w przyszłości możliwe będzie rozszerzenie asortymentu objętego kaucją.
„Maszyna ruszyła – jak już logistyka będzie działać perfekcyjnie, będziemy proponować rozszerzenie asortymentu” – napisała ministerka na platformie X. Dodała, że statystyki obecnego systemu kaucyjnego z pierwszych tygodni funkcjonowania są dużo lepsze niż dotychczasowa selektywna zbiórka butelek PET.
Dotychczas system obejmuje głównie napoje w plastikowych butelkach i puszkach, natomiast małpki pozostają poza nim. Wiceminister klimatu Anita Sowińska podkreślała, że decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta i wymaga kilku miesięcy obserwacji działania systemu. Pierwsze decyzje mają zapaść w czerwcu 2026 r.
Objęcie małpek systemem kaucyjnym wymagałoby zmian w całym łańcuchu – od producentów, przez dystrybutorów, po operatorów butelkomatów i oprogramowanie systemu. Jak podkreślała Magdalena Markiewicz, prezeska PolKa-Polska Kaucja, małpki to problematyczny odpad, który zanieczyszcza środowisko i może powodować pożary. Według niej wprowadzenie kaucji mogłoby też ograniczyć dostęp do alkoholu.
Ministerka Hennig-Kloska zaznaczyła, że obecnie skupia się na monitorowaniu działania systemu, a propozycje dotyczące małpek będą analizowane po pełnym wdrożeniu logistyki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze