Reklama

Maszynista zobaczył coś, czego nie powinno być. Pociąg stanął!

Na jednej z linii kolejowych w województwie łódzkim doszło do niecodziennego i potencjalnie groźnego zdarzenia. Maszynista pociągu dalekobieżnego jadącego z Lublina do Szczecina zauważył w trakcie jazdy brak fragmentu szyny. Skład natychmiast zatrzymano, a na miejsce skierowano służby techniczne. Teraz kluczowa ma być ekspertyza, która wyjaśni, skąd wziął się ubytek w torze.

Ubytek na torach w Będzelinie

Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Będzelin w powiecie łódzkim wschodnim. W torze brakowało fragmentu szyny o długości 112 centymetrów. Maszynista pociągu relacji Lublin Główny – Szczecin Główny dostrzegł problem podczas przejazdu i zgłosił go, po czym pociąg został zatrzymany. 

Szybka reakcja i doraźna naprawa

Na miejsce weszły służby techniczne zarządcy infrastruktury. Wykonano prowizoryczną wstawkę, która pozwoliła na bezpieczne kontynuowanie przejazdu. Pasażerowie nie musieli opuszczać składu, a pociąg po zabezpieczeniu uszkodzonego miejsca ruszył dalej, przejeżdżając przez newralgiczny odcinek z bardzo małą prędkością. 

Reklama

Ruch ograniczony, opóźnienia miały być niewielkie

Ubytek dotyczył jednego z torów. Na czas prac ruch prowadzono drugim torem, co oznaczało czasowe ograniczenia w kursowaniu na tej linii. Według przekazywanych informacji opóźnienia nie miały być duże i mogły wynosić około kilku minut. 

Co było przyczyną? „Wykluczono ingerencję osób trzecich”

Po oględzinach miejsca zdarzenia służby miały wykluczyć, by doszło do ingerencji osób trzecich. Ostateczną odpowiedź ma jednak przynieść szczegółowa ekspertyza techniczna. Zgodnie z podawanymi informacjami pełną naprawę ubytku wykonano tego samego dnia w godzinach popołudniowych. 

Reklama

red.

oprac.al

Źródło: RMF24 Aktualizacja: 07/01/2026 09:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama