Na jednej z linii kolejowych w województwie łódzkim doszło do niecodziennego i potencjalnie groźnego zdarzenia. Maszynista pociągu dalekobieżnego jadącego z Lublina do Szczecina zauważył w trakcie jazdy brak fragmentu szyny. Skład natychmiast zatrzymano, a na miejsce skierowano służby techniczne. Teraz kluczowa ma być ekspertyza, która wyjaśni, skąd wziął się ubytek w torze.
Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Będzelin w powiecie łódzkim wschodnim. W torze brakowało fragmentu szyny o długości 112 centymetrów. Maszynista pociągu relacji Lublin Główny – Szczecin Główny dostrzegł problem podczas przejazdu i zgłosił go, po czym pociąg został zatrzymany.
Na miejsce weszły służby techniczne zarządcy infrastruktury. Wykonano prowizoryczną wstawkę, która pozwoliła na bezpieczne kontynuowanie przejazdu. Pasażerowie nie musieli opuszczać składu, a pociąg po zabezpieczeniu uszkodzonego miejsca ruszył dalej, przejeżdżając przez newralgiczny odcinek z bardzo małą prędkością.
Ubytek dotyczył jednego z torów. Na czas prac ruch prowadzono drugim torem, co oznaczało czasowe ograniczenia w kursowaniu na tej linii. Według przekazywanych informacji opóźnienia nie miały być duże i mogły wynosić około kilku minut.
Po oględzinach miejsca zdarzenia służby miały wykluczyć, by doszło do ingerencji osób trzecich. Ostateczną odpowiedź ma jednak przynieść szczegółowa ekspertyza techniczna. Zgodnie z podawanymi informacjami pełną naprawę ubytku wykonano tego samego dnia w godzinach popołudniowych.
red.
oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze