Renowacja figury Matki Boskiej w kaplicy objawień w Gietrzwałdzie wywołała burzliwą dyskusję w internecie. Pojawiły się sugestie, że podczas prac rzeźbę zmieniono – m.in. „dorobiono buty” i zdjęto koronę. Zarządzający sanktuarium Kanonicy Regularni zabrali głos i jednoznacznie odrzucili te zarzuty, podkreślając, że nie doszło do ingerencji w formę figury, a prace miały przywrócić jej historyczny wygląd.
Zakonnicy wyjaśniają, że figura Matki Boskiej przeszła w ubiegłym roku renowację z powodu złego stanu technicznego. W sieci szybko pojawiły się jednak komentarze sugerujące daleko idące modyfikacje rzeźby. Wśród najczęściej powtarzanych zarzutów przewijał się motyw „dorobionych butów” oraz rzekomego pozbawienia figury korony.
W wydanym oświadczeniu Kanonicy Regularni stanowczo zaprzeczyli, jakoby figura została przerobiona.
„Podkreślamy z całą stanowczością: Nie dokonano żadnej ingerencji w formę rzeźby” – przekazali, odnosząc się bezpośrednio do zarzutów o „dorobienie butów”. Jak dodali, zamiast zmian w rzeźbie przywrócono oryginalną malaturę, odkrytą pod warstwami czasu.
Reklama
Zakonnicy podkreślają też, że efekt renowacji ma odtwarzać wygląd figury z XIX wieku, co – według ich stanowiska – potwierdzają archiwalne dokumenty.
Osobny wątek dotyczył korony. Kanonicy Regularni zdementowali pogłoski, jakoby figura została jej pozbawiona. Tłumaczą, że „nie mogło to mieć miejsca, bo nigdy jej nie miała”, a w historii nie doszło też do żadnej „uroczystej koronacji” figury.
Gietrzwałd jest miejscem kultu maryjnego od XIX wieku i zasłynął dzięki objawieniom, które trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska, a Matka Boża miała przemówić do nich po polsku.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze