Przy stojakach rowerowych na dworcu w Malborku odkryto porzucone… węże. Zwierzęta znalazła przypadkowa osoba, a sprawą zajęli się funkcjonariusze służb weterynaryjnych. Zdaniem specjalistów takie zachowanie stanowi poważne ryzyko dla bezpieczeństwa i zdrowia mieszkańców oraz podróżnych – i wymaga wyjaśnienia. Informacje potwierdził lokalny portal TV Malbork.
Do nietypowego zdarzenia doszło na terenie dworca, w rejonie stojaków rowerowych. Jedna z osób, która tam przechodziła, zauważyła porzucone węże. Ich obecność w takim miejscu zaskoczyła zarówno mieszkańców, jak i służby – na co dzień nie mają do czynienia z dzikimi gadami w przestrzeni publicznej, szczególnie w centrum miasta.
O zdarzeniu powiadomiono odpowiednie służby. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze weterynaryjni, którzy zabezpieczyli zwierzęta i zajęli się wyjaśnieniem okoliczności ich porzucenia. Ze względu na rodzaj i gatunek gadów działania wymagały specjalistycznej procedury, aby zapewnić bezpieczeństwo ludziom oraz samym wężom.
Eksperci zaznaczają, że choć większość spotkań z wężami w Polsce nie wiąże się z bezpośrednim niebezpieczeństwem, to porzucanie takich zwierząt w miejscach publicznych jest nieodpowiedzialne i może narazić ludzi na stres lub reakcje obronne zwierząt. Sytuacja stwarza również pytania o to, skąd węże pochodziły – czy były trzymane w niewłaściwych warunkach, czy może ktoś pozbył się ich w ten sposób, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.
Na tym etapie sprawy służby weterynaryjne prowadzą czynności ustalające źródło pochodzenia gadów i motyw osoby, która je porzuciła. Jak wskazują specjaliści, porzucanie zwierząt w miejscu publicznym jest nie tylko sprzeczne z zasadami humanitarnego traktowania, ale może też naruszać przepisy dotyczące ochrony dzikich gatunków i dobrostanu zwierząt.
W mediach społecznościowych część mieszkańców wyraziła zaskoczenie nietypowym znaleziskiem. „Nie spodziewałem się, że coś takiego można znaleźć przy dworcu. To zaskakujące i trochę niepokojące” – komentował jeden z internautów. Inni zwracali uwagę na konieczność wyjaśnienia, czy węże stanowiły zagrożenie i jak trafiły w to miejsce.
Służby weterynaryjne kontynuują ustalenia, a lokalna policja ocenia okoliczności zdarzenia, w tym możliwość naruszenia przepisów o hodowli i przetrzymywaniu zwierząt. Do czasu zakończenia czynności pozostaje pytanie o odpowiedzialność tego, kto pozostawił węże przy dworcu oraz jakie było ich przeznaczenie przed porzuceniem.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze