Europejska Partia Ludowa, do której należą zarówno politycy PSL, jak i Koalicji Obywatelskiej, sprzeciwia się kierowaniu umowy UE–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To stawia w trudnej sytuacji ludowców, którzy wcześniej zapowiadali, że Polska złoży taką skargę.
9 stycznia państwa członkowskie UE wyraziły zgodę na podpisanie porozumienia z krajami Mercosuru. Przeciw były Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, natomiast Belgia wstrzymała się od głosu. 17 stycznia w Asunción przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen formalnie podpisała umowę.
Przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego, w tym wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, deklarowali wcześniej gotowość zaskarżenia umowy do TSUE. Tymczasem kierownictwo Europejskiej Partii Ludowej uznało, że taki krok byłby szkodliwy dla Unii.
W wydanym oświadczeniu podkreślono, że skierowanie sprawy do Trybunału zatrzymałoby proces ratyfikacji i uruchomiło długotrwałą procedurę prawną, co osłabiłoby wiarygodność UE jako globalnego partnera.
EPL argumentuje również, że opóźnianie umowy może doprowadzić do utraty wpływów na rzecz Chin oraz że w obecnej sytuacji geopolitycznej porozumienie z Mercosurem sprzyja budowie szerokiego sojuszu liberalnych demokracji.
Złożenia wniosku do TSUE domaga się Konfederacja. Europoseł Anna Bryłka przypomniała, że członkowie rządu publicznie zapowiadali taki krok, jednak – jak zaznaczyła – po ostatnim posiedzeniu Rady Ministrów nie podjęto uchwały zobowiązującej rząd do formalnego działania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze