Reklama

Miszalski zabrał głos po referendum. „Przyjmuję decyzję z szacunkiem”

Aleksander Miszalski skomentował wynik krakowskiego referendum w sprawie odwołania go z funkcji prezydenta miasta. W oświadczeniu podziękował mieszkańcom za udział w głosowaniu i podkreślił, że decyzję krakowian przyjmuje z szacunkiem.

Referendum ważne w sprawie prezydenta

W niedzielę mieszkańcy Krakowa głosowali nad odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa. Według informacji przekazanych w poniedziałek rano przez Miejską Komisję ds. Referendum frekwencja w głosowaniu dotyczącym prezydenta wyniosła 29,99 proc. Oznacza to, że referendum w tej części jest ważne.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku Rady Miasta Krakowa. Frekwencja wyniosła tu 29,97 proc., a więc referendum dotyczące rady jest nieważne. Próg ważności dla głosowania w sprawie prezydenta wynosił około 27 proc., a dla rady miasta około 30,6 proc.

Reklama

Niemal wszyscy głosujący za odwołaniem

Według badania late poll przygotowanego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą Stan360 dla Polsat News za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego opowiedziało się 97,8 proc. głosujących. Za odwołaniem Rady Miasta Krakowa było 96 proc. uczestników referendum.

Oświadczenie Miszalskiego

Po ogłoszeniu wyników prezydent Krakowa opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych.

„Mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję. Przyjmuję ją z szacunkiem. Dziękuję wszystkim Krakowiankom i Krakowianom za udział w referendum — zarówno tym, którzy mnie wspierali, jak i tym, którzy byli wobec mnie krytyczni” — napisał Aleksander Miszalski.

Reklama

Podkreślił, że w samorządzie ostatnie słowo należy do mieszkańców. „Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem” — dodał.

Miszalski zaapelował również, aby po referendum Kraków potrafił ponownie funkcjonować jako wspólnota.

Zarzuty inicjatorów referendum

Referendum zostało zainicjowane przez grupę obywateli deklarujących odcięcie się od polityki. Inicjatywę wspierali jednak politycy opozycji, w tym przedstawiciele PiS i Konfederacji, a także środowisko Łukasza Gibały, radnego i byłego posła PO, który był głównym rywalem Miszalskiego w wyborach prezydenckich w 2024 roku.

Reklama

Przeciwnicy prezydenta zarzucali mu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie obietnic wyborczych i sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Wśród najczęściej podnoszonych tematów były także zasady i sposób wprowadzania Strefy Czystego Transportu, podwyżki cen biletów oraz wydłużenie godzin płatnego parkowania.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/05/2026 08:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama