Niedziela, 1 lutego 2026 roku, ma być apogeum mrozu tej zimy. Do kraju napłynęła arktyczna, kontynentalna masa powietrza, a synoptycy ostrzegają, że właśnie ta doba może dać się najbardziej we znaki pod względem niebezpiecznie niskich temperatur – także tych odczuwalnych.
Za obecną sytuację odpowiada rozległy wyż z centrum nad Finlandia i zachodnią Rosją. Polska znajduje się w jego zasięgu, co sprzyja napływowi bardzo chłodnego, suchego powietrza. W południe ciśnienie w Warszawie ma wynieść około 1012 hPa, a prognozowany jest jego spadek.
Mróz jest odczuwalny od rana. W Suwałkach na termometrach notowano około -20°C, w Gdańsku -18°C, w Lublinie-17°C, w Krakowie -11°C, a w Zakopanem -10°C. Największy spadek temperatury prognozowany jest w nocy z niedzieli na poniedziałek na Suwalszczyźnie: do około -27°C, przy temperaturze odczuwalnej zbliżonej do -31°C.
W ciągu dnia warunki mają być zróżnicowane regionalnie: na krańcach południowo-zachodnich i południowych możliwe jest niebo bezchmurne, w pozostałych regionach – zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami i miejscami słabe opady śniegu. Maksymalne temperatury w dzień mają się wahać od ok. -16°C na Suwalszczyźnie, przez ok. -13°C w centrum, po ok. -4°C na południowym zachodzie. Wiatr ma być słaby i umiarkowany, lokalnie porywisty, z kierunków wschodnich.
Wydano ostrzeżenia meteorologiczne przed silnym mrozem. Zgodnie z komunikatami, alerty mają obowiązywać od niedzieli, 1 lutego, od godz. 07:30 co najmniej do poniedziałku, 2 lutego, do godz. 07:30. W części kraju wskazywano ostrzeżenia pierwszego stopnia, a na północnym wschodzie – również drugiego stopnia.

Tak niskie temperatury to ryzyko wychłodzenia i odmrożeń, szczególnie u osób najbardziej narażonych: w kryzysie bezdomności, osób starszych i samotnych oraz dzieci. W takich warunkach liczy się ograniczenie czasu spędzanego na zewnątrz, zwłaszcza przy wietrze, oraz ostrożność w dogrzewaniu domów – używanie wyłącznie sprawnych i bezpiecznych urządzeń oraz niedopuszczanie do zasłaniania kratek wentylacyjnych.
Służby i instytucje przypominają też o prostej zasadzie, która w mroźne dni bywa ignorowana: alkohol nie rozgrzewa, a może przyspieszać utratę ciepła i zwiększać ryzyko wychłodzenia. Warto też reagować, gdy widzimy kogoś, kto może potrzebować pomocy – w sytuacji zagrożenia należy dzwonić pod numer alarmowy 112.
Mróz sprawia, że zamarzają zbiorniki wodne, ale tafla lodu może być zdradliwa, zwłaszcza gdy jest przysypana śniegiem i trudno ocenić jej grubość. Apel o niewchodzenie na zamarznięte akweny powraca w komunikatach służb każdej zimy – to sytuacje, które potrafią skończyć się w kilka chwil.
W czasie mrozów nie można też zapominać o zwierzętach – szczególnie tych przebywających na zewnątrz. Kluczowe jest zapewnienie im schronienia, ciepła i dostępu do niezamarzającej wody.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze