Reklama

„Nieskuteczne”. Konstytucjonalista o ślubowaniu sędziów TK

– Ślubowanie jest nieskuteczne, bo odbyło się według formuły nieprzewidzianej w ustawie – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Ryszard Piotrowski, odnosząc się do czwartkowych wydarzeń w Sejmie.

Podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie złożyło sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych w marcu – tym razem bez udziału prezydenta. Wśród nich znaleźli się Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, a także Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, od których wcześniej przysięgę odebrał już prezydent Karol Nawrocki.

Marszałek Włodzimierz Czarzasty przekonuje, że wydarzenia te „kończą proces” kształtowania składu Trybunału. Odmienną ocenę prezentuje jednak Kancelaria Prezydenta, która mówi o „siłowym rozwiązaniu” i poważnym naruszeniu prawa, podważając legalność procedury przeprowadzonej bez udziału głowy państwa.

Reklama

„Nieskuteczne” ślubowanie

Czy sejmowa ceremonia wywoła oczekiwane skutki prawne? Zdaniem prof. Piotrowskiego – nie.

– Ślubowanie nie było skuteczne. Odbyło się według formuły nieprzewidzianej w ustawie o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego – ocenia konstytucjonalista.

Innego zdania jest prof. Ewa Łętowska. Była sędzia TK wskazuje, że choć obecność prezydenta przy ślubowaniu jest przyjętą praktyką, nie odgrywa on w tej procedurze czynnej roli, a sama ceremonia nie stanowi jego aktu prawnego.

– Pan prezydent nie chce asystować przy ślubowaniu czwórki sędziów? Jego sprawa. Tyle że wybrani sędziowie nie mają wtedy gdzie dopełnić swojego obowiązku – podkreśla, dodając, że zaprzysiężenie w Pałacu Prezydenckim to zwyczaj, a nie wymóg prawa.

Reklama

Spór z Pałacem Prezydenckim

Przedstawiciele prezydenta oceniają sytuację znacznie ostrzej. Minister Marcin Przydacz stwierdził, że sędziowie, składając ślubowanie w Sejmie, de facto zrzekli się urzędu. W jego ocenie „nie ma już możliwości” przyjęcia od nich przysięgi przez prezydenta, co zamyka drogę do legalnego objęcia funkcji.

Prof. Piotrowski przyznaje, że argumentacja ta wymaga analizy, jednak sam skłania się ku podobnemu wnioskowi.

– Wygląda na to, że tak jest. Jeżeli sędziowie uznali, że nie czekając na stanowisko prezydenta (…) składają ślubowanie w formie nieprzewidzianej przez prawo, to w istocie rezygnują ze złożenia ślubowania, a zatem rezygnują z objęcia urzędu – ocenia.

Reklama

Według tej interpretacji działania sędziów mogły nie tylko nie rozwiązać sporu, ale wręcz definitywnie zamknąć im drogę do zasiadania w Trybunale.

Podwójne ślubowanie i konsekwencje

Osobną kwestią pozostaje status sędziów, którzy złożyli ślubowanie zarówno przed prezydentem, jak i w Sejmie. Zdaniem konstytucjonalisty powinni oni niezwłocznie objąć obowiązki i złożyć oświadczenia majątkowe – co faktycznie już nastąpiło.

– Skoro mają już status sędziów Trybunału, podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej. (…) należy postawić pytanie, czy ich udział w czwartkowym przedsięwzięciu w Sejmie daje się pogodzić z zasadą sędziowskiej apolityczności – wskazuje prof. Piotrowski.

Reklama

Ekspert zwraca uwagę na swoisty paradoks: z jednej strony ślubowanie uznaje za „nieskuteczne”, z drugiej – podkreśla, że sędziowie mogą już podlegać rygorom wynikającym z pełnionej funkcji. Oznacza to, że znaleźli się w sytuacji prawnej niejednoznaczności.

Stanowisko TK i dalsze kroki

Kancelaria Prezydenta wcześniej wskazywała, że niektórzy sędziowie nie dopełnili wszystkich obowiązków wynikających z ustawy, w tym nie stawili się niezwłocznie w Trybunale po złożeniu ślubowania.

Tymczasem prezes TK częściowo uznał wybór dokonany przez Sejm oraz skuteczność wcześniejszego ślubowania złożonego przed prezydentem przez Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską. Zostali oni już włączeni do składów orzekających i otrzymali pierwsze sprawy.

Reklama

 

Źródło: wp.pl/opracowanie własne
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama