Rosja przeprowadziła jeden z najtragiczniejszych ataków na Kijów w ostatnich tygodniach. W wyniku zmasowanego ostrzału rakietowego i dronowego zginęło co najmniej 10 osób, a dziesiątki zostały ranne. Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha zaapelował do sojuszników o pilne dostarczenie systemów obrony powietrznej i zaostrzenie sankcji wobec Moskwy.
Kijów ma za sobą kolejną dramatyczną noc. Stolica Ukrainy znalazła się pod zmasowanym ostrzałem rakiet i dronów, który doprowadził do śmierci co najmniej 10 osób oraz obrażeń u kilkudziesięciu kolejnych. Ratownicy wciąż przeszukują zniszczone budynki, dlatego bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć.
Po ataku głos zabrał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. W mocnym oświadczeniu oskarżył Rosję o prowadzenie wojny wymierzonej przede wszystkim w ludność cywilną.
Szef ukraińskiej dyplomacji zaapelował do międzynarodowych partnerów o natychmiastowe działania. Jak podkreślił, Ukraina pilnie potrzebuje kolejnych systemów obrony powietrznej oraz rakiet, które pozwolą skuteczniej chronić miasta przed rosyjskimi atakami.
Według Sybihy każda zwłoka oznacza kolejne ofiary wśród cywilów.
Minister wezwał również do zwiększenia presji gospodarczej na Rosję poprzez kolejne pakiety sankcji oraz do rozszerzenia pomocy dla Ukrainy, w tym wsparcia sektora energetycznego.
Ukraińskie władze poinformowały, że rosyjskie pociski i drony uderzyły przede wszystkim w budynki mieszkalne oraz obiekty infrastruktury cywilnej. W różnych częściach Kijowa uszkodzonych lub zniszczonych zostało ponad 30 budynków.
Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe, które wydobywały ludzi spod gruzów i zabezpieczały uszkodzone obiekty.
Andrij Sybiha ocenił, że ataki na cywilów stanowią poważne naruszenie prawa międzynarodowego i powinny zostać potraktowane jako zbrodnie wojenne.
Jak zaznaczył, informacje o rosyjskich działaniach są przekazywane partnerom Ukrainy oraz organizacjom międzynarodowym, a Kijów oczekuje nie tylko słów potępienia, ale przede wszystkim konkretnych decyzji.
Minister odniósł się także do pojawiających się argumentów, że rosyjskie naloty mają być odpowiedzią na ukraińskie uderzenia dalekiego zasięgu.
Podkreślił, że takie porównania są – jego zdaniem – nieuzasadnione, ponieważ Ukraina korzysta z prawa do obrony wynikającego z Karty Narodów Zjednoczonych i może atakować legalne cele wojskowe na terytorium państwa-agresora.
Ukraińskie władze podkreślają, że rosyjskie uderzenia wymierzone w budynki mieszkalne i infrastrukturę cywilną nie mają uzasadnienia militarnego i są kolejnym przykładem eskalacji działań wojennych wobec ludności cywilnej. Ratownicy nadal prowadzą akcję w zniszczonych częściach Kijowa, a bilans ofiar może ulec zmianie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze