Według ustaleń serwisu Politico, w otoczeniu prezydenta USA Donalda Trumpa powstała nieoficjalna lista państw NATO podzielonych na „lojalne” i „nielojalne”. Dokument miał zostać przygotowany jeszcze przed niedawną wizytą sekretarza generalnego Sojuszu Marka Rutte w Waszyngtonie i opiera się na ocenie zaangażowania poszczególnych krajów w działania NATO.
Jak podają źródła portalu, „spis powstał w Białym Domu i zawiera informacje o wkładzie sojuszników w NATO”, a następnie „dzieli ich na grupy według poziomu współpracy z USA”. Informacje te mają pochodzić od trzech europejskich dyplomatów oraz źródła w Pentagonie.
Z ustaleń wynika również, że administracja USA rozważa możliwe konsekwencje wobec państw, które nie wsparły działań militarnych przeciwko Iranowi. „Trwają analizy, jak ukarać sojuszników, którzy odmówili pomocy” – przekazało jedno ze źródeł.
Jednym z rozważanych scenariuszy jest zmiana rozmieszczenia amerykańskich wojsk w Europie. „Najbardziej prawdopodobna opcja to relokacja żołnierzy z jednego kraju do drugiego”, choć – jak zaznaczono – „byłoby to kosztowne i czasochłonne”.
Wśród potencjalnych beneficjentów zmian wymienia się Polskę i Rumunię. „To kraje postrzegane przychylnie przez Trumpa i jednocześnie gotowe przyjąć większą liczbę wojsk USA” – wskazuje Politico.
Z kolei państwa uznane za „nielojalne” mogłyby odczuć ograniczenie współpracy wojskowej. Dwóch europejskich urzędników przekazało, że „USA mogą odebrać żołnierzy, wspólne ćwiczenia albo sprzedaż broni ‘niegrzecznym’ sojusznikom i przekazać je tym ‘grzecznym’”.
Napięcia na linii USA–NATO podsyciły także wcześniejsze wypowiedzi Donalda Trumpa. W rozmowie z brytyjskim „The Telegraph” 1 kwietnia prezydent USA przyznał: „Rozważam wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO”.
Amerykański przywódca nie szczędził też ostrych słów pod adresem Sojuszu. „NATO nigdy mnie nie przekonało. Zawsze wiedziałem, że to papierowy tygrys” – powiedział. Dodał również: „Tak, powiedziałbym, że nie ma potrzeby ponownego rozważenia tej decyzji”.
Trump zasugerował przy tym, że jego sceptycyzm wobec NATO może być podzielany przez Rosję. „Putin też o tym wie, nawiasem mówiąc” – stwierdził.
Choć na razie brak oficjalnych decyzji, doniesienia o wewnętrznych analizach w Waszyngtonie mogą zapowiadać możliwe zmiany w relacjach USA z europejskimi sojusznikami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze