Reklama

Nowa telewizja, wielka gra o władzę?

Na medialnej mapie Polski może wkrótce pojawić się nowy gracz – i to taki, który już na starcie budzi więcej pytań niż odpowiedzi. Projekt Newsmax Polska, o którym jako pierwszy szerzej napisał Onet, przyciąga uwagę nie tylko ze względu na swoją skalę, lecz przede wszystkim na polityczne napięcia, które narastają wokół jego powstania. W tle toczy się bowiem gra o wpływy, a stawką jest coś więcej niż kolejna telewizja informacyjna.

Medialna układanka przed wyborami

Nowa stacja ma działać w modelu franczyzowym i być częścią większego projektu – Newsmax Balkans, powiązanego z serbskim operatorem Telekom Srbija. Formalnie właścicielem polskiej spółki jest zarejestrowana w Amsterdamie ADRIA DTH B.V., co dodatkowo komplikuje obraz całego przedsięwzięcia.

Jednak to nie struktura właścicielska elektryzuje dziś najbardziej. Znacznie więcej emocji budzi pytanie: czy nowa antena stanie się narzędziem komunikacyjnym dla Praao i Sprawiedliwości, czy raczej będzie bliżej narracji Konfederacji?

Reklama

Moment nie jest przypadkowy. Do wyborów pozostał rok, a każda nowa platforma medialna to potencjalne narzędzie wpływu na opinię publiczną. W świecie, w którym zasięgi przekładają się na polityczną siłę, pojawienie się nowego kanału informacyjnego może zmienić układ sił – choćby w ograniczonym zakresie.

Wipler zaprzecza, Konfederacja dystansuje się od telewizji

W centrum spekulacji znalazł się Przemysław Wipler, którego nazwisko pojawiło się w kontekście projektu już wcześniej, m.in. na łamach Rzeczpospolita. Sam zainteresowany stanowczo odcina się od tych doniesień.

Reklama

Jak przekonuje, o inicjatywie usłyszał stosunkowo niedawno i nie miał z nią żadnych związków. Jednocześnie zdecydowanie odrzuca sugestie, jakoby projekt miał mieć charakter prorosyjski – co w kontekście właścicielskich powiązań i historii finansowania serbskiego operatora pojawia się w części komentarzy.

Co ciekawe, również w samym obozie Konfederacji trudno znaleźć entuzjazm wobec inwestowania w tradycyjną telewizję. Politycy tej formacji nie kryją, że ich strategia komunikacyjna opiera się przede wszystkim na internecie – mediach społecznościowych i YouTube. Ich zdaniem to tam znajduje się ich elektorat, podczas gdy widownia telewizyjna jest starsza, bardziej spolaryzowana i znacznie trudniejsza do przekonania.

Reklama

Kulisy projektu i pytania bez odpowiedzi

Również po stronie PiS trudno o jednoznaczne deklaracje. Politycy tej partii przekonują nieoficjalnie, że projekt nie był z nimi konsultowany, choć w kuluarach pojawiają się nazwiska dziennikarzy, którzy mieli być sondowani pod kątem współpracy. Wśród nich wymienia się m.in. Michał Karnowski, Krzysztof Ziemiec czy Marcin Tulicki.

Nieoficjalnie mówi się też, że za rekrutację może odpowiadać Jarosław Ostaszkiewicz, choć brak jakichkolwiek publicznych potwierdzeń tych informacji. Wiadomo natomiast, że udziału w projekcie odmówiła Dorota Kania, a kierowanie budową stacji ma przypaść byłemu prezesowi PAP, Wojciechowi Surmaczowi.

Reklama

Na tym etapie więcej jest jednak znaków zapytania niż konkretów. Nie wiadomo, jaki dokładnie profil programowy przyjmie stacja, kto ostatecznie pojawi się na antenie ani – co najważniejsze – czy projekt rzeczywiście stanie się narzędziem politycznego wpływu, czy raczej kolejną próbą znalezienia miejsca na coraz bardziej zatłoczonym rynku medialnym.

Zanim Newsmax Polska zdąży wystartować, już stał się elementem większej gry – tej, która toczy się nie tylko w studiach telewizyjnych, ale przede wszystkim za kulisami polityki.

Źródło: wiadmosci.wp.pl Aktualizacja: 07/04/2026 13:18
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama