Koalicja Obywatelska utrzymuje prowadzenie w najnowszym sondażu IBRiS, ale problemy jej koalicjantów mogą zmienić układ sił w Sejmie. Prawo i Sprawiedliwość poprawia wynik, jednak do powrotu do władzy potrzebowałoby porozumienia nie tylko z Konfederacją, ale także z ugrupowaniem Grzegorza Brauna.
Z badania wynika, że Koalicja Obywatelska może liczyć na 30,9 proc. poparcia. To wynik niższy niż w poprzednim sondażu, w którym KO miała 32 proc.
Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 25,4 proc., poprawiając notowania z 23,2 proc. Na trzecim miejscu znalazła się Konfederacja z wynikiem 12,5 proc.
Do Sejmu weszłyby także Konfederacja Korony Polskiej z poparciem 8,8 proc. oraz Lewica, na którą chce głosować 8,4 proc. badanych.
Pod progiem wyborczym znalazłyby się PSL z wynikiem 3,9 proc., Razem z poparciem 2,8 proc. oraz Polska 2050, którą wskazało 2,1 proc. ankietowanych. Niezdecydowanych było 5,1 proc. badanych, a frekwencja deklarowana wyniosła 55,4 proc.
Sam wynik PiS nie daje tej partii możliwości przejęcia władzy. Według analizy mandaty uzyskane przez PiS i Konfederację również nie wystarczyłyby do stworzenia większości.
„Brak w Sejmie trzech ugrupowań wchodzących w skład koalicji 15 października może przesądzić o oddaniu władzy prawicy” — ocenił prof. Jarosław Flis.
Socjolog wskazał, że Jarosław Kaczyński, chcąc wrócić do rządzenia, musiałby szukać porozumienia nie tylko z Konfederacją Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena, ale również z ugrupowaniem Grzegorza Brauna.
Sondaż IBRiS przeprowadzono w dniach 22–23 maja metodą CATI na grupie 1067 osób. Wyniki pokazują, że choć KO pozostaje liderem, układ mandatów po wyborach mógłby zależeć przede wszystkim od tego, które mniejsze ugrupowania przekroczyłyby próg wyborczy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze