Wojna w Ukrainie trwa już ponad cztery lata, a w Europie coraz wyraźniej pojawiają się oznaki zmęczenia konfliktem. Jak informuje „Financial Times”, z ukraińskiej koalicji amunicyjnej wycofała się już połowa z 18 państw uczestniczących w inicjatywie. Informację potwierdzają również media cytujące wypowiedzi czeskiego prezydenta Petra Pavla.
To właśnie Czechy były jednym z głównych motorów projektu, który miał zapewnić Ukrainie dostawy amunicji artyleryjskiej potrzebnej do dalszego prowadzenia działań obronnych przeciwko Rosji.
Prezydent Czech Petr Pavel przyznał, że największym problemem inicjatywy staje się obecnie ograniczone finansowanie oraz malejąca liczba państw aktywnie uczestniczących w projekcie. Według jego słów obecnie realne wsparcie finansowe zapewnia już tylko około dziewięciu krajów.
Pavel podkreślił jednocześnie, że dostawy realizowane przez koalicję odpowiadały nawet za około połowę ukraińskich zasobów amunicji dużego kalibru. Oznacza to, że ewentualne dalsze ograniczenie programu mogłoby poważnie wpłynąć na możliwości obronne Kijowa.
Sytuacja zaczęła się komplikować po zmianach politycznych w Czechach. Premier Andrej Babiš zapowiadał wcześniej, że czescy podatnicy nie powinni ponosić kosztów finansowania uzbrojenia dla Ukrainy. Ostatecznie Czechy zgodziły się kontynuować projekt, ale bez angażowania środków z własnego budżetu państwa.
Według źródeł cytowanych przez „Financial Times” część państw zaczęła mieć wątpliwości, czy warto dalej finansować inicjatywę, skoro nawet kraj będący jej liderem ogranicza własne zaangażowanie.
Eksperci od miesięcy zwracają uwagę, że wsparcie militarne dla Ukrainy stopniowo maleje. Dane Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii wskazywały już wcześniej, że rok 2025 przyniósł najniższy poziom zaangażowania sojuszników od początku wojny.
Lukę po ograniczonym wsparciu Stanów Zjednoczonych próbowały wypełniać głównie Niemcy, Wielka Brytania oraz państwa Europy Północnej. Jednocześnie coraz wyraźniej widoczne są podziały wewnątrz Europy dotyczące dalszego finansowania wojny i skali pomocy dla Ukrainy.
Choć część państw nadal deklaruje dalsze wsparcie dla Kijowa, kryzys koalicji amunicyjnej pokazuje, że utrzymanie jedności Zachodu może być coraz trudniejsze.
Prezydent Czech ostrzegł, że osłabienie inicjatywy może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa całej Europy. Temat ma zostać poruszony podczas najbliższego szczytu NATO.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze