Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT, realizujący we wtorek rejs LO103 z Warszawy do Stambułu, po starcie został uderzony piorunem. Kapitan zdecydował o powrocie na Lotnisko Chopina. Maszyna bezpiecznie wylądowała w stolicy, a pasażerowie kontynuowali podróż innym samolotem.
Do incydentu doszło 7 kwietnia. Informację o zdarzeniu potwierdził rzecznik prasowy PLL LOT Krzysztof Moczulski. Jak przekazał, samolot lecący do Stambułu został trafiony piorunem już po starcie, a dowódca załogi podjął decyzję o powrocie do Warszawy.
„Samolot realizujący rejs nr LO103 z Warszawy do Stambułu po starcie został uderzony piorunem. Kapitan podjął decyzję o powrocie na lotnisko w Warszawie” – przekazał PAP Krzysztof Moczulski.
Według informacji przekazanych przez przewoźnika, samolot nie został uszkodzony, jednak skierowano go na standardową inspekcję techniczną. Jej przewidywany czas oszacowano na od dwóch do trzech godzin. LOT zapewnił też, że maszyna ma wrócić do eksploatacji najpóźniej w ciągu jednego dnia.
„Wszystkie niezbędne czynności zostaną przeprowadzone z zachowaniem najwyższych standardów, tak aby samolot mógł bezpiecznie wrócić do eksploatacji najpóźniej w ciągu jednego dnia” – poinformował rzecznik PLL LOT.
Przewoźnik przekazał, że pasażerowie nie utknęli w Warszawie. Podróż do Stambułu była kontynuowana na pokładzie innego samolotu. Doniesienia mediów wskazywały również, że lądowanie odbyło się bezpiecznie i nikt nie został poszkodowany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze