Po wyborze Rafała Trzaskowskiego wiadomo, że PO idzie na wspólny sojusz bardziej z SLD niż PSL i chce tworzyć tęczową koalicję, podobną, jak udało się to w Warszawie.
Wybór członka PO w głosowaniu na kandydata na prezydenta jest jednoznaczny. PO idzie w stronę tworzenia koalicji tęczowo-liberalno-lewicowej. Czy jej wystarczy głosów, aby wygrać wybory? Zobaczymy. Jednoznacznie jest to żółta kartka, a może czarna polewka dla wyborców PSLu i trochę Hołowni, który pewnie jeszcze się nie zdecydował, po której stronie i czyim chce być kandydatem.