– Tego typu sceny nie powinny mieć miejsca. To nie są obrazki, które powinniśmy oglądać w Polsce w XXI wieku – tak prezydent Karol Nawrocki skomentował środowe działania policji wobec byłych rzeczników dyscyplinarnych w budynku, w którym mieści się m.in. siedziba Krajowej Rady Sądownictwa.
Funkcjonariusze, działając na polecenie prokuratury, weszli do pomieszczeń Biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. To właśnie tam do niedawna urzędowali Piotr Schab oraz jego zastępcy – Przemysław Radzik i Michał Lasota.
Schab, Radzik i Lasota zostali odwołani przez ministra sprawiedliwości, jednak sami sędziowie uznają te decyzje za bezprawne i bezskuteczne. W kolejnych miesiącach nadal podejmowali czynności dyscyplinarne, co doprowadziło do wszczęcia wobec nich postępowania karnego.
Prokuratura twierdzi, że sprawa dotyczy m.in. ukrywania dokumentów oraz powoływania się na funkcje, które – według obecnych władz – nie są już sprawowane.
Prezydent, pytany o sprawę w TV Republika w Davos, nie krył oburzenia. – Przyglądałem się temu, ale byłem bardzo zaniepokojony. Jeśli żyjemy w demokratycznej Polsce, to takich scen nie powinniśmy oglądać – podkreślił.
Dodał, że polecił szefowi swojej kancelarii, Zbigniewowi Boguckiemu, dokładne zbadanie sprawy. – Minister Bogucki był w kontakcie z przewodniczącą KRS i po powrocie do kraju przedstawi mi pełną informację – zapowiedział.
Nawrocki zapowiedział również konkretne działania. Jak ujawnił, gotowe są już dokumenty do powołania Rady Naprawy Ustroju Państwa oraz Rady Konstytucyjnej.
– Trzeba naprawić polski ustrój. Konstytucja została w ostatnim czasie tyle razy złamana czy nadwyrężona, że to jest w istocie bardzo niepokojące – stwierdził prezydent.
Komenda Stołeczna Policji przekazała, że działania były prowadzone wyłącznie w związku z czynnościami procesowymi wynikającymi z Kodeksu postępowania karnego.
Rzeczniczka Prokuratury Generalnej Anna Adamiak podkreśliła, że akcja nie miała żadnego związku z działalnością KRS, a dotyczyła wyłącznie biura rzeczników dyscyplinarnych.
Innego zdania jest przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka. Jak relacjonowała mediom, policja ograniczyła jej dostęp do budynku.
– Mogłam wejść tylko głównym wejściem. Dokumenty mam w samochodzie na parkingu, ale nie mogłam się tam dostać, bo tylne drzwi były zamknięte. Nie wydano mi też kluczy do innych wejść – mówiła.
Dla wielu obserwatorów środowe wydarzenia stały się symbolem głębokiego kryzysu państwa prawa i konfliktu wokół wymiaru sprawiedliwości. Wejście policji do budynku KRS – nawet jeśli formalnie „nie dotyczyło” Rady – zostało odebrane jako kolejny etap presji na instytucje konstytucyjne.
Jak podkreślił prezydent Nawrocki: to nie jest obraz Polski, jaką chcielibyśmy oglądać w XXI wieku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie policja Karolku. Policja działa na polecenie prokuratury.
To nie policja Karolku. Policja działa na polecenie prokuratury.