W czwartek Sejm zajmie się wnioskiem o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Wszystko wskazuje jednak na to, że większość rządowa odrzuci wniosek złożony przez posłów PiS i Konfederacji.
Duże zainteresowanie wzbudzało stanowisko Polski 2050, ponieważ jeszcze niedawno Paulina Hennig-Kloska była związana z tym ugrupowaniem. W ostatnich dniach część polityków partii krytykowała ministrę i sugerowała, że nie zamierza automatycznie stawać w jej obronie.
Sytuacja zmieniła się po spotkaniu minister z klubem Polski 2050. Po rozmowach przedstawiciele ugrupowania zaczęli sygnalizować, że poprą rząd podczas głosowania. „Dialog zamiast ultimatum — tego oczekiwaliśmy i to się wydarzyło” — napisała w mediach społecznościowych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka przekonywał natomiast, że sprawa jest praktycznie przesądzona. „Jestem przekonany, że cała reszta klubu będzie pani minister — a w zasadzie rządu — bronić, bo to jest kwestia dobra tego rządu i koalicji” — powiedział w Sejmie.
Według sejmowych doniesień jedynym posłem Polski 2050, który może zagłosować przeciwko Hennig-Klosce, pozostaje Bartosz Romowicz. Reszta klubu ma poprzeć stanowisko koalicji rządzącej.
Przedstawiciele obozu rządowego przekonują, że wniosek o odwołanie minister ma charakter polityczny i nie ma większych szans na uzyskanie większości w Sejmie.
Komentarz redakcji:
Media mainstreamowe znowu wpuszczały naród w maliny, że niby Pełczyńska-Nałęcz lub Hennig-Kloska są jakieś suwerenne, postawią się Tuskowi i tym podobne „brednie”. To kontynuacja próby nabierania Polaków, że powstała jakaś Trzecia Droga itp. Żadnej Trzeciej Drogi nie ma i nie było. Zrobiono typowy manewr z jej utworzeniem, żeby pozyskać głosy Polaków, którzy nie chcieli głosować ani na PiS, ani na PO, a zaraz po wyborach dołączyć je do klubu PO i stworzyć koalicję.
Ciągiem dalszym tego teatrzyku jest teraz niby jakaś podmiotowość tych pań z Polski 2050. Obrazki są żałosne, bo wiadomo, że te panie mają wykonywać to, czego chce od nich szef rządu i tyle — taka jest ich rola, a nie jakieś buntowanie się itp. I taka też jest i będzie rola tych „samodzielnych” polityków z Polski 2050. Obecny, mocno negatywny, stosunek Polaków do kuriozalnej partii Polska 2050, pokazują też sondaże, w których nie przekracza ona 2% poparcia.
Z resztą bardzo słabe jest również poparcie dla drugiej partii z Trzeciej Drogi. Mowa o PSL-u, którego wynik w sondażach nie daje im uczestnictwa w kolejnej kadencji Sejmu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze