Dwulatka z gminy Pasym (woj. warmińsko-mazurskie) trafiła do szpitala z raną stopy po niekontrolowanym wystrzale z broni myśliwskiej. Do zdarzenia doszło w niedzielę 25 stycznia 2026 roku około godziny 18. Według dotychczasowych ustaleń życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo, a sprawę bada policja pod nadzorem prokuratora.
Z informacji służb i relacji medialnych wynika, że do postrzelenia doszło w jednym z mieszkań na terenie gminy Pasym, w miejscowości Tylkowo. Ranna została 2-letnia dziewczynka, a obrażenia dotyczyły stopy. Dziecko przewieziono do szpitala.
Broń, z której padł strzał, miała należeć do dziadka dziewczynki – 51-letniego mężczyzny posiadającego pozwolenie na dwie jednostki broni. Jak przekazano, badanie wykazało, że zarówno on, jak i matka dziecka byli trzeźwi.
Polski Związek Łowiecki poinformował, że – według wstępnych ustaleń – doszło do niekontrolowanego wystrzału z broni należącej do dziadka dziecka, opisywanego jako myśliwy z wieloletnim stażem. Organizacja zadeklarowała współpracę z organami ścigania w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia oraz podkreśliła znaczenie zasad bezpieczeństwa i przestrzegania przepisów.
PZŁ zapowiedział też zgłoszenie sprawy do okręgowego rzecznika dyscyplinarnego, który po dokonaniu ustaleń ma podjąć odpowiednie działania w ramach postępowania dyscyplinarnego.
Na tym etapie kluczowe jest odtworzenie przebiegu zdarzenia: w jakich okolicznościach doszło do wystrzału oraz czy doszło do naruszenia zasad bezpiecznego posługiwania się bronią i przechowywania jej po polowaniu. Policjanci prowadzą czynności pod nadzorem prokuratora; to od ustaleń śledczych będzie zależało, jakie konsekwencje prawne i dyscyplinarne mogą grozić osobom związanym ze sprawą.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze