Polskie myśliwce F-16 przechwyciły nad Morzem Bałtyckim dwa rosyjskie samoloty Su-30. Według informacji przekazanych przez MON i Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych rosyjskie maszyny leciały z wyłączonymi transponderami. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Do zdarzenia doszło nad Bałtykiem. Polskie F-16 zostały skierowane do przechwycenia dwóch rosyjskich samolotów Su-30. Informację przekazał w piątek wiceszef MON Cezary Tomczyk.
„Polskie F-16 przechwyciły dwa rosyjskie Su-30 nad Bałtykiem. Każde naruszenie bezpieczeństwa Polski i regionu spotka się z natychmiastową reakcją NATO” – napisał Tomczyk.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że rosyjskie samoloty wykonywały lot z wyłączonymi transponderami. Oznacza to, że ich identyfikacja w cywilnym ruchu lotniczym była utrudniona.
Wojsko podkreśliło jednocześnie, że rosyjskie maszyny nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej. Działania polskich pilotów miały charakter standardowej procedury reagowania na aktywność wojskowych statków powietrznych w rejonie odpowiedzialności NATO.
To nie pierwszy podobny przypadek w ostatnich tygodniach. 9 kwietnia para dyżurna polskich F-16 przechwyciła nad Bałtykiem rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Również wtedy informowano, że maszyna leciała bez planu lotu i z wyłączonym transponderem.
Aktywność rosyjskiego lotnictwa wojskowego nad Bałtykiem jest stale monitorowana przez państwa NATO. Sojusz utrzymuje w regionie dyżury bojowe i misje patrolowania przestrzeni powietrznej, reagując na loty uznane za potencjalnie niebezpieczne lub wymagające identyfikacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze