Prokurator generalny i szef MS Waldemar Żurek poinformował, że skompletowano zespół do zbadania polskich wątków w sprawie afery Jeffreya Epsteina, który będzie złożony z dwóch części: analitycznej i śledczej. Zapowiedział, że prokuratorzy będą mogli wszczynać postępowania i występować do USA o dokumenty.
W środę w Radiu Zet Żurek był pytany o zespół, który ma zająć się polskimi wątkami afery Epsteina. Decyzję o jego powstaniu ogłosił w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk, który zapowiedział, że zespół zbada m.in. ewentualne przypadki wykorzystania dzieci, a także kwestię zaangażowania rosyjskich służb.
– Zespół mam osobowo skompletowany w całości, ale muszą to być dwa zespoły, które będą w pewnym momencie działały wspólnie. Zespół analityczny, który będzie analizował te dokumenty, które już się pojawiły. I musi być zespół śledczy, czyli prokuratorzy, którzy będą mieli funkcje takie, jak każdy prokurator w śledztwie - odpowiedział Żurek.
Minister wyjaśnił, że zespół złożony z prokuratorów będzie miał kompetencje do wszczynania postępowań, prowadzenia przesłuchań oraz występowania - w trybie międzynarodowej pomocy prawnej – do Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych o wydanie tych dokumentów dotyczących afery, które nie są dostępne w internecie.
Dopytywany o to, czy nie obawia się tego, że spór między ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomasem Rosem a marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym może mieć wpływ na rozpatrzenie przez władze USA wniosku przygotowanego przez Polskę, prokurator generalny podkreślił, że na tym etapie będą stosowane odpowiednie procedury. - (...) Tam są instytucje, w Stanach Zjednoczonych, które będą działać. My z tymi instytucjami mamy podpisane umowy o współpracy w śledztwach. Nie sądzę, żeby ktoś chciał odmówić nam dokumentów – ocenił Żurek.
Dodał też, że w razie odmowy Polska będzie korzystać z drogi dyplomatycznej i nagłaśniać sprawę, wskazując na obowiązujące umowy o współpracy w śledztwach.
Żurek przypomniał też, że celem działań zespołu jest zbadanie wątków polskich afery, w tym ustalenie, czy w sprawie występowały ofiary lub osoby z Polski czerpiące korzyści majątkowe. – Jako prokurator generalny i szef tego zespołu chciałbym zobaczyć te dokumenty (…) – zaznaczył Żurek.
Pod koniec stycznia Departament Sprawiedliwości USA opublikował ok. 3 mln stron dokumentów z akt sprawy nieżyjącego już amerykańskiego finansisty i przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina, który utrzymywał kontakty z wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata. W dokumentach pojawiają się także wątki polskie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze