Reklama

Ponad dwie godziny czekali na karetkę. Dzwonili kilkadziesiąt razy

09/07/2015 20:54

Dwie i pół godziny czekali przechodnie, którzy wzywali karetkę do mężczyzny leżącego na przystanku autobusowym w centrum Poznania. Twierdzą, że wykonali łącznie ponad 30 telefonów na pogotowie.

W tym czasie nieprzytomnemu mężczyźnie pomagał ratownik medyczny, który przechodził obok przystanku. - Połączeń było z 30, 40. Pogotowie ratunkowe ma nas w nosie - powiedziała jedna z mieszkanek Poznania. - Sygnalizowaliśmy, że czekamy 2 godziny - denerwowała się druga.

Załoga karetki twierdzi, że wina za tak długie oczekiwanie nie leży po ich stronie. - Myśmy wyjechali od razu na zlecenie. Jechaliśmy góra 4 minuty - przekonywał jeden z ratowników.

[ivideo]http://get.x-link.pl/69cb0d61-f40c-815f-7b1d-fb60120d66bf,81622842-f4d1-fbb6-755c-c4090afa9dae,embed.html" width="1280" height="720" frameborder="0"[/ivideo]

źródło: TVN24/x-news
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wm.pl




Reklama