Reklama

Zwykła sobotnia wizyta na stacji benzynowej w Harklowej koło Nowego Targu zamieniła się w nagłą akcję porodową. Mieszkanka gminy Nowy Targ, jadąc z mężem do szpitala, nie zdążyła dotrzeć na izbę przyjęć – jej córka przyszła na świat jeszcze przed przyjazdem karetki. Dzięki szybkiej reakcji świadków, strażaków i przypadkowo obecnej na miejscu położnej, mama i dziecko czują się dobrze.

Droga do szpitala przerwana na stacji

Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 17 na stacji paliw w Harklowej, na Podhalu. Będąca w ciąży mieszkanka gminy Nowy Targ jechała z mężem do szpitala, gdy akcja porodowa gwałtownie przyspieszyła. Mężczyzna zjechał na najbliższą stację, gdzie okazało się, że na dotarcie do oddalonej o kilkanaście kilometrów porodówki może być już za późno. Poród rozpoczął się w samochodzie, na terenie stacji.

Zaalarmowane służby otrzymały zgłoszenie o nagłym porodzie w aucie zaparkowanym przy dystrybutorach. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków i zespół ratownictwa medycznego.

Reklama

Strażacy pierwsi na miejscu

Jako pierwsi na stację dotarli strażacy z lokalnej Ochotniczej Straży Pożarnej oraz zastęp Państwowej Straży Pożarnej z Nowego Targu. Ich zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia, wsparcie rodzącej i przygotowanie wszystkiego na przyjazd pogotowia.

Sytuacja była dynamiczna – poród był już w zaawansowanej fazie, a każda minuta miała znaczenie. Strażacy przystąpili do udzielania pomocy zgodnie ze swoimi kompetencjami i procedurami, jednocześnie utrzymując kontakt z dyspozytorem medycznym.

Przypadek, który okazał się szczęściem

Kluczową rolę odegrał wyjątkowy zbieg okoliczności. Na stacji paliw znajdowała się w tym czasie położna z nowotarskiego szpitala. Zauważona przez strażaków, natychmiast zgodziła się pomóc. Założyła rękawiczki, wsiadła do samochodu i przejęła prowadzenie akcji porodowej.

Reklama

Dziecko przyszło na świat jeszcze przed przyjazdem karetki. Dzięki obecności fachowca udało się zadbać zarówno o bezpieczeństwo mamy, jak i noworodka, a cały poród – choć odbywał się w nietypowych warunkach – przebiegł pomyślnie.

Mama i córka w szpitalu

Po kilku minutach na miejsce dotarł zespół ratownictwa medycznego. Po wstępnych badaniach mama i jej córeczka zostały przewiezione karetką na oddział ginekologiczno-położniczy w Nowym Targu. Jak przekazują służby, obie czują się dobrze.

Stacja paliw w Harklowej na krótko zamieniła się w prowizoryczną porodówkę, a niecodzienne zdarzenie zakończyło się szczęśliwie. To przykład sytuacji, w której szybka reakcja świadków, sprawne działanie strażaków i obecność wykwalifikowanej położnej pozwoliły bezpiecznie przeprowadzić poród w miejscu, które na co dzień z medycyną nie ma nic wspólnego.

Reklama

Niezwykły finał zwykłego dnia

Historia z Harklowej to jedno z tych zdarzeń, które na długo pozostają w pamięci uczestników. Dla rodziców dziewczynki będzie to zapewne najbardziej niezwykła opowieść o narodzinach dziecka, dla pracowników stacji – dzień, w którym codzienna praca nagle zamieniła się w udział w walce o nowe życie.

Dla służb ratunkowych i strażaków to kolejne potwierdzenie, że ich gotowość do działania musi obejmować nie tylko wypadki czy pożary, ale także nagłe zdarzenia medyczne. A dla wszystkich – przypomnienie, jak wielkie znaczenie ma szybka reakcja ludzi obecnych w pobliżu i współpraca różnych służb w sytuacjach, które trudno przewidzieć.

Reklama

red.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama