Premier Donald Tusk zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o jak najszybsze podpisanie ustawy dotyczącej programu SAFE. Szef rządu zwrócił się także do prezesa Narodowego Banku Polskiego o jasne wyjaśnienie, jakie są realne możliwości finansowe banku centralnego i na czym dokładnie polega zaproponowany projekt „SAFE 0 proc.”. W tle pojawia się pytanie o miliardy złotych, które mogą trafić do polskiej gospodarki i sektora obronnego.
Premier Donald Tusk publicznie zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego z apelem o szybkie podpisanie ustawy wdrażającej europejski program SAFE. Chodzi o środki, które – według rządu – mogą wzmocnić bezpieczeństwo Polski oraz wesprzeć krajowe przedsiębiorstwa związane z przemysłem obronnym.
Szef rządu w nagraniu opublikowanym w serwisie X podkreślił, że sprawa wymaga natychmiastowych decyzji.
– Polska, polskie firmy, pracownicy tych firm, polskie bezpieczeństwo czekają na pieniądze z programu SAFE. Ta sytuacja wymaga najwyższej powagi i odpowiedzialności – powiedział premier.
Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do prezydenta z prośbą o niezwłoczne zakończenie procesu legislacyjnego.
Według premiera nie ma czasu na zwłokę, ponieważ środki z programu mają znaczenie dla bezpieczeństwa państwa i rozwoju krajowego przemysłu. W swoim wystąpieniu przedstawił trzy konkretne postulaty skierowane do głowy państwa oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego.
Pierwszym z nich jest natychmiastowe podpisanie ustawy wdrażającej SAFE.
– Tu nie można zmarnować ani godziny – podkreślił szef rządu.
Drugim postulatem premiera była prośba o szczegółową informację dotyczącą możliwości finansowych Narodowego Banku Polskiego. Tusk chce także poznać dokładne założenia zaproponowanego przez prezydenta i prezesa NBP projektu „SAFE 0 proc.”.
Premier przypomniał, że bank centralny odnotował straty w 2024 i 2025 roku. W związku z tym – jak zaznaczył – pojawia się pytanie, skąd nagle pojawiają się nowe możliwości finansowe.
– Albo dla naszych rządów pieniędzy nigdy nie było z NBP, bo są gigantyczne straty, i nagle po wizycie u pana prezydenta pojawiają się jakieś cudowne możliwości – powiedział Tusk.
Trzecim elementem apelu premiera była kwestia rezerw złota należących do Polski. Tusk zaapelował, aby część kruszcu przechowywanego w zagranicznych instytucjach finansowych została sprowadzona do kraju.
Jak zaznaczył, złoto zgromadzone przez państwo nie należy do żadnego polityka ani instytucji, lecz do całego społeczeństwa.
– To nie jest złoto panów Nawrockiego, Glapińskiego czy Tuska – podkreślił.
Apel premiera pojawił się dzień po przedstawieniu przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego propozycji „polskiego SAFE 0 proc.”.
Według zapowiedzi miałby to być alternatywny mechanizm finansowania wsparcia dla sił zbrojnych. W przeciwieństwie do unijnego programu SAFE środki miałyby być zapewnione przez Narodowy Bank Polski.
Prezes NBP tłumaczył, że w tym modelu finansowanie nie wiązałoby się z kosztami odsetkowymi. Podkreślił także, że bank centralny nie planuje wykorzystywać w tym celu swoich rezerw, ponieważ – jak zaznaczył – byłoby to niezgodne z obowiązującym prawem.
Według zapowiedzi środki miałyby zostać wykreowane w systemie finansowym i przekazane – zgodnie z przepisami – do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Spór wokół programu SAFE i propozycji jego krajowej alternatywy pokazuje, jak duże znaczenie mają dziś decyzje dotyczące finansowania bezpieczeństwa państwa.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że oczekuje szybkiej reakcji zarówno ze strony prezydenta, jak i prezesa NBP.
– Liczę na szybkie decyzje i szybkie odpowiedzi – podsumował szef rządu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze