„Ustawa incydentalna nie przesądza definitywnie o statusie sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych i jednocześnie ma działać przez krótki okres” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Ryszard Piotrowski. Konstytucjonalista podkreśla, że fragmentaryczność uregulowań, które przyjął Sejm, narusza zasadę spójności prawa. Łamie także zasadę „zachowania okresu dostosowawczego”. „Nie jest to zgodne z konstytucją. Mamy wyrazisty przejaw prymatu polityki nad prawem” - podkreśla prof. Piotrowski.
Sejm uchwalił tzw. ustawę incydentalną pomysłu marszałka Szymona Hołowni (Polska 2050). Zgodnie z nią o ważności wyborów prezydenta w 2025 r. ma orzekać 15 sędziów najstarszych stażem w Sądzie Najwyższym, a nie - jak dotychczas - Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.