Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelaria Prezydenta RP, Marcin Przydacz, uderza w resort dyplomacji. W jego ocenie Ministerstwo Spraw Zagranicznych próbuje mydlić oczy opinii publicznej w sprawie przekazywania do Pałacu Prezydenckiego notatek ze spotkań międzynarodowych. Pada też mocny apel do rządu: „Panowie Ministrowie, zajmijcie się pracą, bo decyduje się właśnie bezpieczeństwo naszego regionu”.
Według relacji Przydacza w MSZ mają trwać nerwowe poszukiwania dokumentów wysyłanych w ostatnim czasie do Pałacu. „Oczy pełne strachu!” — ironizuje, sugerując, że zaraz „zaprzyjaźniony dziennikarz” ogłosi, iż jakieś notatki faktycznie wyszły z al. Szucha. Jednocześnie pyta retorycznie, ile materiałów przyszło z Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. „Bo ich nie wysyłają. Zobaczymy” — dodaje z przekąsem.
PS do ministrów jest jeszcze ostrzejsze: zamiast uruchamiać urzędników do wyszukiwania informacji „pod tezę” i uderzać w Pałac Prezydencki, lepiej — jak pisze — właściwie ich zadaniować. „Stawką jest bezpieczeństwo regionu” — podkreśla.
Po rozmowach telefonicznych z przywódcami UE i NATO na temat szans na pokój w Ukrainie premier Donald Tuskstwierdził, że kluczowe jest niedopuszczenie do podziałów. Na ten wpis odpowiedział Marcin Przydacz, zwracając uwagę na brak realnej wymiany informacji między KPRM a KPRP.
„Czy możemy liczyć, że zacznie Pan w końcu wysyłać do KPRP notatki ze swoich spotkań międzynarodowych? Od wielu miesięcy Pan tego nie robi. Podobno MSZ również na to narzeka. Proszę się nie boczyć. Bezpieczeństwo Rzeczypospolitej wymaga minimalnej woli współpracy” — napisał prezydencki minister.
Sprawę próbował wyjaśniać na antenie Polsat News wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki. Zapewniał, że do Pałacu trafiła notatka z udziału premiera w telekonferencji z prezydentem Ukrainy i europejskimi liderami, sugerując przy tym rzekome „problemy” po stronie Pałacu z obiegiem dokumentów niejawnych.
Na to Przydacz odpowiada bez ogródek: notatki z rozmów prezydenta są podpisywane i wysyłane do rządu. „Notatek z Kancelarii Premiera z jego rozmów z ostatnich pięciu miesięcy nadal brak. Profesjonalizm i gotowość do współdziałania po stronie Kancelarii Prezydenta jak zwykle spotykają się z małostkowością po stronie rządu” — pointuje.
Spór o notatki znów odsłania kulisy napięć na linii Pałac–rząd. Jedno jest pewne: w tle toczy się gra o wiarygodność i — jak przypomina Przydacz — o bezpieczeństwo Polski i regionu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze