Premier uważa, że były rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz nie może pracować w Ministerstwie ani w żadnej instytucji podległej rządowi - poinformował rzecznik rządu Rafał Bochenek.
Jak dodał, Beata Szydło w środę (12.04) zażądała zwolnienia Misiewicza z podległej szefowi MON Antoniemu Macierewiczowi Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Misiewicz, protegowany Macierewicza, zatrudniony w PGZ na stanowisku pełnomocnika zarządu ds. komunikacji miał - według doniesień mediów - zarabiać miesięcznie ok. 50 tys. złotych, znacznie więcej niż prezes Grupy.