Reklama

Są opóźnienia w dostawach. Polska wśród oczekujących. Czy mamy się czego obawiać?

Stany Zjednoczone ostrzegły swoich europejskich sojuszników o możliwych, znaczących opóźnieniach w dostawach uzbrojenia. Jak poinformował dziennik Financial Times, problem ma związek z wyczerpywaniem się amerykańskich zapasów w wyniku trwającego konfliktu z Iranem.

Wyczerpujące się zapasy i zmiana priorytetów

Według informacji przekazanych przez stronę amerykańską, opóźnienia mogą dotknąć m.in. Wielką Brytanię, Polskę, Litwę oraz Estonię. Już wcześniej przedstawiciele USA sygnalizowali, że część dostaw zostanie przesunięta w czasie, ponieważ zasoby sprzętowe są intensywnie wykorzystywane w działaniach związanych z sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Reklama

Pod koniec marca sekretarz stanu Marco Rubio nie wykluczył nawet scenariusza, w którym uzbrojenie pierwotnie przeznaczone dla Ukrainy – zakupione przez państwa NATO – mogłoby zostać przekierowane na potrzeby własne Stanów Zjednoczonych.

Problemy z systemami obrony powietrznej

Jak wcześniej informowała agencja Reuters, ograniczenia eksportowe obejmują przede wszystkim rakiety do systemów obrony powietrznej Patriot. Ich zapasy znacząco się zmniejszyły w związku z nasilonymi ostrzałami prowadzonymi przez Iran w regionie Bliskiego Wschodu oraz koniecznością ochrony amerykańskich baz wojskowych.

Reklama

Część kontraktów realizowanych jest w ramach programów Foreign Military Sales (FMS) oraz Priority Ukraine Requirements List (PURL), co dodatkowo komplikuje logistykę dostaw i priorytety ich realizacji.

Polska wśród oczekujących

Polska należy do krajów, które mogą odczuć skutki opóźnień. Zgodnie z zawartymi umowami, od 2027 roku planowane są dostawy sześciu baterii systemu Patriot, zakontraktowanych jesienią 2023 roku. Równolegle Warszawa zamówiła również pociski powietrze–powietrze AMRAAM oraz systemy artylerii rakietowej HIMARS.

Reklama

Bliski Wschód z pierwszeństwem

Jednocześnie media donoszą, że Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż uzbrojenia dla państw Bliskiego Wschodu – w tym Izraela, Kataru, Kuwejtu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich – o łącznej wartości przekraczającej 8,6 miliarda dolarów. Decyzja ta wskazuje na wyraźne przesunięcie priorytetów strategicznych Waszyngtonu w kierunku regionu objętego bezpośrednimi napięciami.

Co to oznacza dla Europy?

Eksperci podkreślają, że opóźnienia w dostawach mogą wpłynąć na tempo modernizacji sił zbrojnych w Europie, szczególnie w kontekście rosnących zagrożeń bezpieczeństwa. W praktyce oznacza to konieczność dostosowania planów obronnych, a także większy nacisk na rozwój własnych zdolności produkcyjnych w sektorze zbrojeniowym.

Reklama

Sytuacja pozostaje dynamiczna, a dalszy rozwój wydarzeń zależeć będzie zarówno od przebiegu konfliktu na Bliskim Wschodzie, jak i decyzji politycznych podejmowanych w Waszyngtonie.

PAP, opr. tom

Źródło: PAP Aktualizacja: 02/05/2026 08:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama