Reklama

Sąd swoje, minister Żurek swoje

Czy jakiś organ państwowy jest w stanie uporządkować schizofrenię w polskim sądownictwie?

Politycy obu partii narobili totalnego bałaganu w sądownictwie. Minister Żurek mówi o jakiś neosedziach, podważając ich wiarygodność, tak jakby miał jakiekolwiek uprawnienia do tego. Sąd Najwyższy nic sobie nie robi z zastrzeżeniami do jego składu i działa, podejmując uchwały. Żurek te uchwały chce ignorować. To w takim razie dlaczego obywatele mają jego uchwały czy rozporządzenia respektować skoro nie uznaje on sądu, który zatwierdził wynik wyborów, w wyniku których m.in. on zyskał władzę?

To kompletna schizofrenia. Czas, aby to w końcu uspokoić i ułożyć. Może parlament z prezydentem postarają się, by te sprawy ułożyć. Potrzebne są też zmiany niektórych zapisów konstytucji.

Reklama

Społeczeństwo ma już serdecznie dosyć walki i destrukcji dwóch partii, które wprowadzają coraz większy chaos i destabilizację w kraju. Mamy walki partyjne zamiast rządzenia krajem,  patrz upadająca służba zdrowia, na której trupie pożywkę mają  niektórzy dyrektorzy szpitali i „ich” lekarze z niebotycznymi pensjami, a długi rosną. Czy kogoś to w rządzie obchodzi? Opozycja też niewiele robi, żeby ten stan rzeczy zmienić i naprawić.

Poniżej tekst o wygłaszaniu przez min Żurka tez wprowadzających zamieszanie wśród obywateli.

Reklama

Uchwała SN

Żaden sąd ani organ władzy publicznej nie może uznać orzeczenia Sądu Najwyższego za niebyłe ani pominąć jego skutków, także powołując się na prawo Unii Europejskiej - orzekły w ogłoszonej w środę uchwale połączone izby Sądu Najwyższego: Kontroli Nadzwyczajnej oraz Pracy.

Uchwała obu izb - Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych - odstąpiła tym samym od zasady prawnej wyrażonej we wrześniowej uchwale Izby Pracy. Wtedy siedmioro sędziów Izby Pracy, powołanych do SN przed 2018 r., orzekło, że wyrok Izby Kontroli SN jest „nieistniejący i niebyły”. Uchwała ta miała istotne znaczenie dla sądów powszechnych, ponieważ wskazała, że mogą one nie brać pod uwagę orzeczeń Izby Kontroli, uznając je w praktyce za pozbawione skutku.

Reklama

„Rzeczpospolita Polska nie przekazała organom Unii Europejskiej ani jakiejkolwiek innej organizacji międzynarodowej kompetencji do stanowienia norm regulujących organizację i funkcjonowanie krajowego wymiaru sprawiedliwości ani do określenia zakresu, w którym mogą być one stosowane” - czytamy w uchwale. Podkreślono w niej też, że kompetencje te przysługują wyłącznie konstytucyjnym organom RP.

Żurek swoje

Waldemar Żurek cytowany przez portal Gazeta.pl stwierdził, że "to nie uchwała, a próba odwrócenia rzeczywistości przez działania osób, które nie tworzą sądu".

Reklama

"W praktyce więc nic nie oznacza - nie będziemy jej uznawać, tak jak nie uznajemy osób, za które Polska - czyli wszyscy podatnicy - muszą płacić odszkodowania. Każde wyjście neosędziego na salę sądową to możliwa skarga w europejskim trybunale i odszkodowanie, które wszyscy płacimy. Ale mamy też inne jasne orzeczenia, które wskazują, że neosędziowie nie tworzą sądu, więc dlaczego narażają nas wszystkich na odszkodowania i tworzą teatr, który co nam pokazuje? Żebyśmy wyszli z Unii Europejskiej? Co więcej, mamy uchwałę siedmiu legalnych sędziów Sądu Najwyższego, którzy mówią, że jeżeli w składzie orzekającym zasiada osoba nieuprawniona, orzeczenie jest niebyłe" - powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

"Moim zdaniem ta decyzja w żaden sposób nie wpływa na status i uprawnienia neosędziów. To pokazuje, że od samego początku, gdy tylko demokratyczna większość wygrała wybory w 2023 roku, powinniśmy byli już wtedy odsunąć te osoby całkowicie od orzekania, bo widać, że brak skutecznych działań generuje później takie decyzje, jak ta dzisiejsza" - dodał.

Reklama

 

 

 

 

Źródło: PAP / Gazeta.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama